Samolot ze Sri Lanki do Warszawy miał wystartować w sobotę o 8.05 rano czasu lokalnego. Podczas kołowania na pas startowy okazało się, że prawdopodobnie jeden z silników jest uszkodzony.
Pasażerowie czekali około 5 godzin na zakończenie interwencji mechaników. Ponownie wsiedli do samolotu. Po kilku minutach okazało się, że awaria jednak nie została usunięta. Wszyscy musieli ponownie opuścić pokład.
Ponad 200 pasażerów i 15 członków załogi zostało zakwaterowane w hotelach. LOT nie komentuje szczegółowo tego incydentu. Awaria jest poważniejsza, niż początkowo zakładano. Wymaga dokładniejszej analizy.
Zobacz także: Odleciał bez pasażerów. Kuriozalna sytuacja podczas lotu do Krakowa
Dziś przed wylotem rejsu o numerze LO070 z Kolombo do Warszawy komputer pokładowy samolotu poinformował załogę o nieprawidłowym działaniu jednego z zaworów silnika. Została podjęta decyzja o weryfikacji zaworu – poinformował tvn24 Michał Czernicki z zespołu prasowego LOT-u.
Dodał także, że na chwilę obecną nie ma informacji, jak długo potrwa opóźnienie. Możliwe, że będzie potrzebna naprawa zaworu i wymiana części. Wylot nastąpi prawdopodobnie dopiero jutro.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdziejesie.wp.pl.