Katastrofa na Węgrzech. "Większość spała". Parafia z Lubeni w żałobie

Do tragicznego wypadku doszło w nocy na Węgrzech. Polski autokar, którym podróżowali pielgrzymi wracający z Medjugorie w Bośni i Hercegowinie, zjechał z autostrady M3, wpadł do przydrożnego rowu i przewrócił się. W wyniku katastrofy zginęło 12 osób. Wielu pasażerów zostało rannych i trafiło do węgierskich szpitali. Część poszkodowanych jest w ciężkim stanie.

Tragiczny wypadek polskiego autokaruTragiczny wypadek polskiego autokaru
Źródło zdjęć: © x
Danuta Pałęga

Po tragedii w mediach społecznościowych pojawił się poruszający wpis Parafii pw. św. Urszuli w Lubeni. Wynika z niego, że wśród ofiar znalazło się aż pięć osób związanych z gminą.

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy informacje o wypadku polskiego autokaru na Węgrzech i śmierci 12 osób (pięciu z terenu naszej Gminy) – przekazano w komunikacie parafii. W dalszej części wpisu parafia zapewniła o modlitwie za ofiary, rannych oraz rodziny, które straciły swoich bliskich. – Polecamy tych, którzy zginęli Bożemu Miłosierdziu. Dla rannych modlimy się o zdrowie, a dla tych, którzy stracili swoich bliskich o pociechę i nadzieję – napisano.

Pielgrzymi wracali z Medjugorie

Jak wynika z dotychczasowych informacji, autokarem podróżowało 59 osób – 57 pasażerów oraz dwóch kierowców. Grupa pochodziła z okolic Jasła na Podkarpaciu i wracała z pielgrzymki do Medjugorie.

Do wypadku doszło w rejonie miejscowości Mezokeresztes, na autostradzie M3 prowadzącej w kierunku Nyiregyhazy. Według relacji służb autokar wypadł z drogi, a następnie przewrócił się w przydrożnym rowie.

Większość spała wtedy w autokarze. Rozmawiałem z jedną z osobą, która tam jest na miejscu, która jechała tym autokarem. Mówił, że były to tylko sekundy – mówił Polsat News Wojciech Tatara, sołtys wsi Siedliska i radny gminy Lubenia.

Akcja ratunkowa była szczególnie trudna. Strażacy musieli wydobywać pasażerów z rozbitego pojazdu. W niektórych przypadkach osoby znajdowały się pod wrakiem. Do działań wykorzystywano również ciężki sprzęt.

12 osób nie żyje, wielu rannych

Bilans tragedii jest wstrząsający. Życie straciło 12 osób. Kolejni uczestnicy pielgrzymki zostali przewiezieni do szpitali w Egerze, Debreczynie i Miszkolcu. Około 10 poszkodowanych miało znajdować się w bardzo ciężkim stanie.

Obaj kierowcy przeżyli wypadek. Jeden z nich został ranny. Węgierskie służby prowadzą postępowanie mające wyjaśnić, dlaczego autokar zjechał z jezdni. Wśród pojawiających się hipotez znalazła się możliwość zaśnięcia kierowcy, jednak przyczyny tragedii nie zostały jeszcze ostatecznie ustalone.

Służby wyjaśniają okoliczności tragedii

Sprawą zajmują się również polskie organy śledcze. Prokuratura Okręgowa w Krośnie zapowiedziała działania związane z wyjaśnieniem okoliczności katastrofy. Planowane są także czynności na miejscu zdarzenia na Węgrzech, po uzyskaniu odpowiednich zgód. W związku z tragedią polska ambasada w Budapeszcie uruchomiła specjalną infolinię dla rodzin i bliskich poszkodowanych.

Wybrane dla Ciebie