Wróć na
aktualizacja

Z hashimoto da się wygrać. Przekonuje o tym ta Polka [FRAGMENTY KSIĄŻKI]

125
Podziel się

Hashimoto to jedna z tych chorób, które spędzają sen z powiek współczesnych kobiet. Nie musi jednak wcale oznaczać wyroku. Przekonuje o tym Polka - Patrycja Kadri w swojej książce "Wygrałam z hashimoto". W o2.pl prezentujemy wam jej fragment.

Z hashimoto da się wygrać. Przekonuje o tym ta Polka [FRAGMENTY KSIĄŻKI]
(Archiwum prywatne)
bCYQCZqZ

Masz czasem wszystkiego dość? Jesteś spełnioną żoną i matką, a mimo to czujesz się nieszczęśliwa?

Myślisz, że do niczego się nie nadajesz i nic lepszego w życiu cię już nie spotka? Nie akceptujesz swojego ciała i siebie samej? Uważasz, że hashimoto to wyrok i trzeba się z tym pogodzić? Znam to. Bardzo dobrze to znam… Przez prawie osiem lat szukałam samej siebie. Hashimoto rujnowało nie tylko moje ciało, ale też głowę. Byłam na dnie.

Na samym dnie...

Choć Aleksander był małym dzieckiem, w ciąży przytyłam do stu pięciu kilogramów. Nie ćwiczyłam, odstawiłam leki na cukrzycę. Miałam już upragnionego i długo wyczekiwanego syna, ale czułam się źle. Ze sobą i swoim ciałem. W zasadzie wszystkie demony wróciły i ponownie zaczął się koszmar.

bCYQCZrb

Zobacz też: Dieta przy chorobie Hashimoto. Ekspert mówi, czego nie wolno jeść

W dodatku dowiedziałam się o zdradzie męża. Nie chciało mi się żyć. Gdyby nie syn, nie wiem, co bym wówczas zrobiła. Byłam przekonana, że już nic dobrego mnie w życiu nie spotka. Zresztą tego życia we mnie wówczas właściwie nie było. Stałam się wrakiem człowieka. Obojętna, automatycznie wykonywałam wszystkie czynności. Tylko obecność Olka mobilizowała mnie do wstania z łóżka.

Wybaczyłam mężowi zdradę. A raczej przegrałam walkę ze strachem przed tym, jak by było bez niego, że sama z dzieckiem nie dam sobie rady, że przecież do niczego się nie nadaję.

"Już lepszy on i jego zdrada niż życie samotnej matki” – myślałam.

Byłam sama, nie miałam nikogo, komu mogłabym się zwierzyć czy wypłakać. Mama nie żyła, tata mieszkał za granicą, a znacznie młodsza siostra co prawda pomagała mi przy dziecku, jak mogła, ale miała swoje życie i własne problemy. Podobnie jak moje koleżanki.

bCYQCZrh

Zdałam sobie sprawę, że ostatnie lata mojego życia koncentrowały się wokół męża, domu i starań o dziecko. Przez nasz dom przewijali się głównie ludzie z otoczenia i pracy męża. Nawet większość moich koleżanek to były żony jego kolegów. Spotkania sprowadzały się do kurtuazyjnych pogaduszek przy kawie, najczęściej o kaszkach, kupkach i pieluchach. Kiedy zaczynałam mówić o swoich problemach i fatalnym samopoczuciu, słyszałam, że przesadzam, że pewnie jestem niewyspana albo mam depresję poporodową.

Często myślałam, że może faktycznie coś ze mną jest nie tak. Zwłaszcza że mąż zapewniał mi naprawdę wygodne życie. Niczego mi nie brakowało i absolutnie nie mogłam narzekać na swoją sytuację. Chodziliśmy do restauracji i na przyjęcia, jeździliśmy na egzotyczne wakacje. Na pozór doskonałe życie.

– Czego ty, dziewczyno, chcesz? Masz wszystko i pewnie przewraca ci się już w głowie – słyszałam wielokrotnie.

bCYQCZri

Nawet zdradę męża próbowano mi tłumaczyć.

– Faceci tak mają, to nic nadzwyczajnego. Muszą rozładować stres, niewinny skok w bok nie jest katastrofą – przekonywali znajomi.

Mąż nigdy nie powiedział mi, że jestem gruba i źle wyglądam. Jednak jego zdrada w jasny sposób uzmysłowiła mi, że tamta kobieta jest pewnie lepsza niż ja. Ładniejsza, szczuplejsza, bardziej interesująca.

W końcu powiedziałam "dość”. To był impuls. Obudziłam się pewnego dnia i pomyślałam:

"Teraz albo nigdy. Jeśli nic z tym nie zrobię i nie zacznę życia na nowo, już zawsze będzie tak samo”.

bCYQCZrj

Czułam, że umrę, jeśli dziś nie zrobię porządku ze swoim życiem. Miałam serdecznie dość prania, prasowania, gotowania dla faceta, który mnie zdradza i zapomina o moich urodzinach. Nie chciałam mieć w domu mebla, który leży na kanapie, bo musi odpocząć po pracy, a ja jak "automatka" muszę obsługiwać jego i dziecko.

Czy się bałam? Strasznie. O przyszłość moją i syna. Nie wiedziałam, co z nami będzie. Nie miałam pojęcia, jak zachowa się mąż. Czy zostawi nas samych, bez alimentów i finansowego wsparcia? Wiedziałam jednak, że dłużej nie dam rady tak żyć. Że po prostu umrę, jeśli nie fizycznie, to na pewno psychicznie. Nie chciałam siedzieć bezczynnie i pogrążać się w smutku. Nie mogłabym żyć ze świadomością, że nie zaryzykowałam, że nie spróbowałam zmienić swojego życia.

Na szczęście mąż zachował się bardzo przyzwoicie. Okazał się lepszym byłym mężem niż mężem. Dość szybko odsunęliśmy na bok złe emocje i udało nam się porozumieć. Rozstaliśmy się, ale zachowaliśmy dobre relacje. Po piętnastu latach razem coś się po prostu skończyło, wypaliło. Miłość minęła. Zaakceptowaliśmy, że już nigdy nie będziemy razem. Łączą nas wspomnienia i dziecko, dla którego staramy się być dobrymi rodzicami. Spędzamy wspólnie wakacje, święta. Często do siebie dzwonimy i opowiadamy o tym, co się w naszym życiu wydarzyło. Przyjaźnimy się.

bCYQCZrk

Jeśli chcesz poznać szczegóły metamorfozy Patrycji i jej walki o lepsze życie, sięgnij po jej książkę:

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

bCYQCZrC
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(125)
Twój nick
11 miesięcy temu
Przynajmniej w takiej książce mogliby nie retuszować zdjec
G
11 miesięcy temu
Można? można.
Rafi
11 miesięcy temu
Dopiero jak facet zostawi to można!!! Też bym zostawił!!!!! PS. Dzisiaj na sadybie McDonald bylem swiadkiem siedziała para On chudy jak patyk, Ona 3x większa od Niego, zamówili coś w stylu bigmac 3 kanapki (Nie jestem pewien żadko bywam w takich miejscach- chodzę od czasu do czasu z córkami) w pierwszej chwili pomyślałem, że to dla obojga, pomyliłem się ona zjadła dwie kanapki po czym jedną zaczęła chować do torebki,bo jeszcze do kina idą- chłop nie zjadł nic. Morał dziewczyny dbajcie o siebie. Potem jest tylko płacz. POZDRAWIAM.
bCYQCZrD
czarna
11 miesięcy temu
ja tego nie rozumiem.....czesto slysze...czytam...cos sie wypalilo , rozstalismy sie , ale dla dobra dziecka spotykamy sie w swieta i itd..... Po prostu masakra, brak odpowiedzialnosci , zycie to nie jest bajka -jak mowi studencka piosenka... nalezy walczyc z kryzysem w zwiazku , walczyc o zwiazek - gdy jest pelna rodzina z dzieckiem/dziecmi/...cos sie wypalilo mozna powiedziec spotykajac sie z chlopakiem , ale nie po slubie ....ludzie ,jesli nie dojrzeliscie do zakladania rodziny-nie zakladajcie jej!!!!
Vendetta
11 miesięcy temu
Hmmm...czyli mąż ją w odpowiedni sposób zmotywował. Inaczej ważyłaby dzisiaj 125 kg...
Najnowsze komentarze (125)
kamilla
10 miesięcy temu
gratuluje i to jest news dnia
słuchaj tylko
10 miesięcy temu
halo.radio
Adam
10 miesięcy temu
Na pierwszej fotce jest fajna i zdrowa laseczka.....Potem już widać chroniczne objawy anoreksji....
O to to!
10 miesięcy temu
O to to
Biznes Grażyn...
10 miesięcy temu
I rusza z biznesem ważne być fit hihi
gertruda
11 miesięcy temu
da sie oczywiście ale na początek trzeba przede wszystkim postawić odpowiednie leczenie, a jak wiemy bez odpowiednich badań ani rusz, dlatego warto jak mamy tylko jakieś podejrzenia odnośnie naszej choroby - wybrać się na badania tarczycowe na przykład do laboratorium diagnostyki. Wtedy wszystko będzie łatwiejsze.
nfrank
11 miesięcy temu
A mi się bardziej podobała jak była XL
tsetse
11 miesięcy temu
Wniosek...mąż musiał odejść, aby baba wzięła się za swój łój, aby była jak dawniej pociągająca itd itp. Czy gdyby powzięła decyzję o naprawie samej siebie, doszłoby do rozejścia a tym bardziej zdrady? Nie...bo ten gość dbał o swoja żonę. Ale oczywiście jak przy każdym "dość" wina leży po obu stronach...tylko kto w to uwierzy???
bCYQCZrv
hashi-tess
11 miesięcy temu
fajnie, że się dobrze czujesz. Wróć tu za 10 lat i napisz w jakiej jesteś kondycji.
nie podoba mi...
11 miesięcy temu
Była kobietą i została popierdółka. Taki woreczek do ściskania, taki sam, jakich tysiące chodzi po ulicy i niczym się nie różnią. Przynajmniej w fotoszopie, bo te zdjęcia jakieś takie nienaturalne i cały ten tekst trąci telenowelą na reklamowe zamówienie.
1,5 gościa
11 miesięcy temu
Ok. Można i tak sobie tłumaczyć. Większość kobiet porostu wrzuca na luz w pewnym momencie życia. Bylejakosc i nuda. Ale nie zawsze winny jest facet. Jeśli nie trzymasz formy, zapuscisz się, nie dbasz o swój intelekt i zaczynasz oglądać seriale... To facet skorzysta w końcu z okazji... Skoro jego kobieta nie zapewnia mu tego co potrzebuje.
kalski
11 miesięcy temu
Czyli w sumie dobrze, że ją zdradził. Podziałało motywująco...
samiec
11 miesięcy temu
tak jestes beznadziejna czy gruba czy szczupla,brzydka i nie atrakcyjna tak zawsze zostaniesz ,z sexapilem trzeba sie urodzic a pod tym jednoczesciowym kostiumie chowasz faldy zwisajacej skory,
tares
11 miesięcy temu
Uwaga, tajemna informacja: Nie tyje się od choroby, a przynajmniej nie w 90% przypadków. Tyje się od żarcia na umór i braku jakiejkolwiek aktywności i sportu . Pewnie 'puszyste' kobiety będą niesamowicie zaskoczone tym faktem, ale to prawda. Przestań tyle jeść i zacznij coś trenować, a twoja 'choroba' w cudowny sposób zostanie uleczona
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić