Wróć na
aktualizacja

Zostawił w samochodzie list. Złodzieje zareagowali w niezwykły sposób!

8
Podziel się

Pewien mężczyzna nauczony poprzednią kradzieżą swojego auta postanowił na wszelki wypadek włożyć do schowka bardzo osobisty list. Kiedy jego auto po raz kolejny zostało skradzione, złodzieje znaleźli tekst mężczyzny i... w odruchu sumienia spełnili jego prośbę!

Zostawił w samochodzie list. Złodzieje zareagowali w niezwykły sposób!
(pexels.com)
bCITtWWJ

To jedna z tych historii, po których można odzyskać wiarę w ludzi. Użytkownik serwisu Reddit.com o nicku "mfiasco" opisał niezwykłą historię, która mu się przytrafiła. Ktoś ukradł jego ukochaną Hondę, którą szczęśliwie udało mu się odzyskać. Wówczas postanowił przygotować list, który włożył do schowka samochodu. Nie musiał jednak długo czekać, aby kolejny anonimowy śmiałek zechciał odjechać jego autem...

Właściciel auta to przewidział. W liście napisał: "Cześć, jeśli to czytasz to prawdopodobnie ukradłeś mi wóz. Jestem miłą osobą i powiedzmy, że dałem ci się przejechać. Z resztą zostawmy to".

Zrobiłem wszystko, aby nikt więcej nie ukradł mi samochodu, jednak tobie się udało. Niestety to kolejny raz, kiedy tracę moje kochane auto. Oczywiście, nie zrobię ci żadnych kłopotów za to, dopóki nie zacznie ci odwalać i nie zabijesz na pasach jakiegoś biednego przechodnia. Proszę pojeździj sobie i zostaw go w jakimś dogodnym dla siebie miejscu - pisze w liście "mfiasco".

bCITtWWL

Mężczyzna postanowił jednak postawić warunek. W końcu nie można być aż tak przesadnie miłym...

Mam jedną prośbę: nie zostawiaj mojego auta w miejscu, w którym mogłoby zostać zholowane przez policję. Jeśli po raz kolejny miałbym się męczyć z pomocą drogową to chyba postradam zmysły.

Na końcu dodał również, że przerażają go formalności. Po zholowaniu samochodu musiałby się mierzyć z biurokracją na policji, przechodzić przez wszystkie "siedem administracyjnych kręgów piekła" u ubezpieczyciela oraz odbierać auto od niezbyt lubianej przez niego pomocy drogowej.

bCITtWWR

Jaki był rezultat jego prośby? Niedługo po kradzieży mężczyzna zastał swoją ukochaną Hondę na parkingu przed... własnym domem! Opłaca się być miłym, prawda?

bCITtWXm
KOMENTARZE
(8)
mój nick
4 lata temu
Złodziej pewnie popłakał się ze wzruszenia czytając list, stąd te plamy :P
Ja
4 lata temu
A to ci cwaniaczek sumpatyczny
łatwowierna
4 lata temu
złodziej też człowiek..
bCITtWXn
vvv
4 lata temu
Tak ale w Polsce to nie przejdzie.
Accura
4 lata temu
Jeżeli to prawda to taki gest nawet ze strony przestępcy bardzo miło się odbiera :)
Najnowsze komentarze (8)
wert
4 lata temu
takie rzeczy nie w Polsce u nas auto jest rozbierane na części bardzo szybko a części sprzedawane w internecie albo na giełdzie a karoseria pozbawiona wszystkiego trafia do zaprzyjaźnionego skupu złomu i po aucie ślad wszelki ginie a policja je pączki i wystawia mandaty za przekroczenie prędkości na drogach szybkiego ruchu
Accura
4 lata temu
Jeżeli to prawda to taki gest nawet ze strony przestępcy bardzo miło się odbiera :)
q
4 lata temu
skoro pod domem to złodziej go znał
gosc
4 lata temu
no ... nie zawsze, nie zawsze opłaca się być miłym ...
vvv
4 lata temu
Tak ale w Polsce to nie przejdzie.
łatwowierna
4 lata temu
złodziej też człowiek..
mój nick
4 lata temu
Złodziej pewnie popłakał się ze wzruszenia czytając list, stąd te plamy :P
Ja
4 lata temu
A to ci cwaniaczek sumpatyczny
bCITtWXf
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić