Była na budowie polskiej elektrowni. "Przerażająca szara pustynia"
Koło Choczewa nad Morzem Bałtyckim trwają przygotowania pod budowę pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. W związku z inwestycją wycięto nawet 400 hektarów lasu. - To już nie jest to samo miejsce. Był piękny gęsty zielony las, a jest przerażająca szara pustynia - mówi w rozmowie o2.pl turystka spędzająca od lat wakacje w tym regionie, pani Anna.
Trwają przygotowania do budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej. Wybrana lokalizacja to "Lubiatowo-Kopalino" na terenie nadmorskiej gminy Choczewo. Takiego wyboru dokonano m.in. ze względu na dostęp do Morza Bałtyckiego czy stabilność geologiczną.
Obecnie trwają prace projektowe, geologiczne (głębokie odwierty) oraz budowa infrastruktury dostępowej (nowe drogi, linie kolejowe mające obsłużyć budowę). To również wycinka lasów, która budzi ogromne emocje społeczne. W mediach społecznościowych założono profil "Nie dla dewastacji Gminy Choczewo".
Autorzy przekazują, że wycięto ponad 400 hektarów nadmorskiego lasu, ponadto ma zostać zabetonowana plaża z powodu budowy pirsu, który obsługiwać będzie statki towarowe. Obecnie mieszkańcy gminy, by dojść na plażę w Słajszewie, muszą pokonywać 9 km pieszo.
Szacuje się, że przy średnim zagęszczeniu drzewostanu w tym rejonie wycinka na obszarze ponad 300 hektarów objęła od około 150 tysięcy do nawet 200 tysięcy drzew. Rzeczywista skala nie jest znana.
Relację miejscowych potwierdza w rozmowie z o2.pl turystka, która nad Morze Bałtyckie w okolicy Choczewa jeździła od lat. Przekazuje, że jadąc nadmorską trasą EuroVelo, jedzie się tak naprawdę przez plac budowy elektrowni. Dookoła są znaki informacyjne na temat inwestycji.
Przyjechałam i nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam. Jestem załamana i nawet nie potrafię sobie wyobrazić, co czują mieszkańcy. To już nie jest to samo miejsce. Był piękny gęsty zielony las, a jest przerażająca szara pustynia - mówi pani Anna w rozmowie o2.pl. Kiedyś można było tam odpocząć. Dziś jest "przerażająca szara pustynia" - dodaje.
Kobieta wspomina, że plaża nr 48 zawsze była tą, na której można było spokojnie odpocząć. Teraz jadąc przez plac budowy "czuje nieprzyjemne dreszcze w ciele". - Nie zamierzam przyjeżdżać w miejsce, gdzie wypoczywam na plaży obok takiej infrastruktury, z widokiem na platformy wiertnicze, zamiast na piękny bezkres polskiego morza. Samo jechanie przez ten teren już jest nieprzyjemne. Bardzo to przykre - dodaje nasza rozmówczyni.
Koszt budowy pierwszej elektrowni (3 bloki) szacuje się obecnie na około 150 miliardów złotych. Właściwa budowa może rozpocząć się w 2028 r. Według szacunków Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Polskich Elektrowni Jądrowych pierwszy blok ma zacząć generować prąd ok. 2036 r.
Pełna przepustowość planowana jest na ok. 2039 r. Głównymi partnerami technologicznymi są firmy z USA – konsorcjum Westinghouse Electric Company oraz Bechtel.
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.