Długa kolejka w Gdańsku. Podali cenę za sztukę i wszystko jasne

Mieszkańcy Gdańska ustawili się w długiej kolejce, która liczyła nawet kilkanaście osób. Taką informację przekazała jedna z czytelniczek "Faktu", która udokumentowała niecodzienną sytuację w centrum miasta. Jak się okazuje, kolejka to nie przypadek. Wszyscy czekali na smakołyk.

Gigantyczna kolejka w Gdańsku, ludzie czekali na jagodzianki Gigantyczna kolejka w Gdańsku, ludzie czekali na jagodzianki. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Pixabay

Długie kolejki i dziesiątki osób czekających, by wejść do sklepu, to obrazek, który pamiętają wszyscy żyjący w PRL-u. Ewentualnie osoby, które w szczycie pandemii COVID-19 ustawiały się przed wejściem, zachowując dystans i trzymając się limitów narzucanym sklepom przez władze. Dziś długie kolejki to wielka rzadkość.

Za czym ustawił się ogonek, który w Gdańsku sfotografowała czytelniczka "Faktu" w sobotni poranek? Cóż, powód jest prozaiczny i bardzo na czasie. Okazuje się, że mieszkańcy Trójmiasta czekali, by wejść do piekarni. Ale nie chcieli kupić chleba, bułek czy nawet rogalików. Czekali, by kupić jagodzianki, które są słynne na całe Pomorze.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Mięsne sakiewki wyglądają i smakują rewelacyjnie. Nie do wiary, jak łatwo się je robi

Piekarnia w Gdańsku oferuje jagodzianki, czyli przysmak wakacyjnego sezonu, za 15 złotych za sztukę. To bardzo drogo, prawda? Ale i tak taniej, niż w innych punktach, gdzie można te smakołyki kupić za 17,5 zł albo nawet za 20 złotych. Ceny słodkich bułek są wprost astronomiczne, a winne są wysokie ceny leśnych jagód od początku lata.

Naliczyłam 18 osób - przyznała gdańszczanka, która sfotografowała kolejkę.

Cena za jagodzianki była wysoka, ale drożyzna w przypadku tych drożdżówek to już niestety standard tego lata, więc ludzie wybrali miejsce, gdzie zakup przysmaku ich nie zrujnuje. Niestety, na razie nie zanosi się na to, by jagodzianki miały znacząco potanieć. Poza ceną owoców producenci muszą zmierzyć się z kosztami produkcji.

Słodkie bułki z kruszonką, wypełnione leśnymi owocami szczególnym powodzeniem cieszą się w początkach lipca gdy owoce są świeże i łatwo dostępne w lasach. Jednak gdy nabierzemy ochoty na tego typu przekąskę, koszt naszej zachcianki może nieco zaskoczyć. W skupie litr jagód kosztuje 22-25 złotych i ceny nie chcą spadać.

Są w Polsce miejsca, gdzie można kupić jagody po 12-15 złotych za litr, ale i tak dochodzą do tego jeszcze bardzo wysokie koszty energii oraz koszty pracy. Dlatego w sklepach oraz piekarniach ceny jagodzianek wahają się między 15 a 20 złotych.

Kolejka w Gdańsku to dowód na to, że Polacy zrobią wiele, by zdobyć swój przysmak. Szkoda tylko, że tak dużo trzeba za niego zapłacić.

Wybrane dla Ciebie
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Krzyżówka dla znawców sztuki. Tylko mistrz odkryje wszystkie hasła
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pokazali jak wygląda dworzec kolejowy w Mławie. "Nie było widać schodów"
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Pamiętasz "Janosika"? Sprawdź się w krzyżówce z kultowego serialu
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Chiny ostrzegają ws. Tajwanu? Eksperci obalają mit
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
Przymusowe lądowanie w Krakowie. Świadkowie mówią, co robiła 45-latka
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
7,95 zł za sztukę. Produkt z Action przyda się w każdym domu
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Niemcy podali stawkę. I jeszcze taki dopisek. Polacy się rzucili
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Melania Trump wściekła na modelki. Chodzi o jej syna
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Generał tłumaczy, jak powstrzymać Putina. Mówi, co ma zrobić Ukraina i Europa
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Kim Dzong Un na uroczystościach z córką. Pierwsza taka wizyta
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Zidentyfikowali pierwszą ofiarę pożaru w Szwajcarii. Miał tylko 17 lat
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował
Od razu wyszli z auta. Rozejrzeli się i uciekli. Wiadomo, kto kierował