W aucie premiera Wielkiej Brytanii znaleziono urządzenie. Przesyłało dane do Chin
W oficjalnym samochodzie premiera Wielkiej Brytanii miało znajdować się urządzenie śledzące przesyłające dane do Chin. Według doniesień "Daily Mail" wykryto je podczas kontroli bezpieczeństwa w zamkniętym elemencie auta.
Najważniejsze informacje
- Brytyjska komisja parlamentarna usłyszała, że auto premiera w 2022 r. miało przesyłać dane do Chin.
- Urządzenie miało znajdować się w fabrycznie zamontowanym, zaplombowanym podzespole importowanym z Chin.
- Rząd Wielkiej Brytanii, policja metropolitalna i strona chińska nie potwierdziły tych doniesień.
Sprawa wróciła podczas posiedzenia komisji ds. biznesu i handlu w Izbie Gmin. Według doniesień "Daily Mail" Charles Parton z think tanku Council on Geostrategy powiedział posłom, że urządzenie wykryto nie w 2023 r., jak wcześniej informowano, lecz już rok wcześniej.
Urządzenie w samochodzie premiera Wielkiej Brytanii. Miało wysyłać dane do Chin
Parton przekazał komisji, że problem dotyczył oficjalnego auta szefa rządu w Wielkiej Brytanii. - Samochód premiera w 2022 r. wysyłał dane do Chin przez moduł komórkowy - powiedział cytowany przez "Daily Mail". Z informacji przedstawionych posłom wynika, że nadajnik znajdował się w zamkniętej części pojazdu, którą producent zamontował fabrycznie.
Nie wiadomo, którego z trzech konserwatywnych premierów z 2022 r. mogła dotyczyć ta sprawa. W tamtym roku urząd premiera sprawowali Boris Johnson, Liz Truss i Rishi Sunak. - Powiedział mi to bardzo wysoko postawiony członek rządu, który z pewnością wiedział, czyj to był samochód - dodał Parton, pytany o szczegóły.
Wystąpienie eksperta nie dotyczyło wyłącznie jednego auta. Parton ostrzegał parlamentarzystów, że moduły komórkowe są dziś obecne w wielu urządzeniach, od samolotów i samochodów po inteligentne dzwonki do drzwi. - Chiny dążą do monopolu w produkcji modułów komórkowych i już teraz radzą sobie z tym całkiem dobrze - mówił w komisji.
Według relacji z posiedzenia takie podzespoły mogą trafiać do producentów jako zamknięte jednostki z kartami SIM, zdolnymi do przesyłania danych. Parton wskazał też możliwy szerszy problem. - Gdyby Chiny chciały wyłączyć wszystkie wasze pojazdy, bo każdy ma moduł komórkowy, nie byłoby to trudne - stwierdził.
Reakcja brytyjskiego rządu, policji i Chin
Brytyjski rząd nie odniósł się do sprawy wprost. "Zgodnie z naszą wieloletnią polityką nigdy nie komentujemy kwestii bezpieczeństwa" - przekazał rzecznik rządu, cytowany przez "Daily Mail". Jedno ze źródeł dodało zarazem, że urzędnicy nie kojarzą twierdzenia o samochodzie premiera. Auto szefa rządu ma pozostawać w gestii Metropolitan Police.
Podobne stanowisko zajęła policja metropolitalna. "Nie komentujemy kwestii związanych z bezpieczeństwem ochronnym" - przekazał rzecznik Scotland Yardu. Gdy informacje o wykryciu urządzenia pojawiły się wcześniej, Pekin odrzucił te zarzuty. "To bezpodstawne i czyste plotki" - odpowiedziały władze Chin, sprzeciwiając się także politycznemu wykorzystywaniu zwykłej współpracy handlowej.