Morawiecki skorzystał z przywileju. Sporo zaoszczędził
Mateusz Morawiecki po rozstaniu z funkcją premiera miał możliwość skorzystania z nietypowej okazji - mógł zachować służbowy telefon, który służył mu podczas dwutygodniowej kadencji. Warunek był jeden - Morawiecki musiał wyłożyć ponad 2 tysiące złotych. To i tak mniej niż wartość rynkowa urządzeń.
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Leszek Szymański