Najbardziej poszukiwana Polka siedzi. O Joannie S. usłyszał cały świat

Joanna S., najbardziej poszukiwana Polka na świecie, jest już w Warszawie. Twórczyni Galleri New Form trafiła do polskiego aresztu. Podejrzewana o współkierowanie piramidą finansową kobieta oraz jej syn Mikael S. byli poszukiwani Europejskim Nakazem Aresztowania oraz Czerwoną Notą Interpolu.

Joanna S. trafiła do polskiego aresztu(Materiały WP, Fot: Góral Oktawian)Joanna S. trafiła do polskiego aresztu
Źródło zdjęć: © Materiały WP | Góral Oktawian

Joanna S. oraz jej syn Mikael S. byli poszukiwani Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA) oraz Czerwoną Notą Interpolu. Podejrzewani są o pranie brudnych pieniędzy, prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia, czy oszustw finansowych.

Słynna mapa Winlandii to oszustwo. Badacze nie mają wątpliwości

Matka wraz z synem przed wymiarem sprawiedliwości uciekli do Hiszpanii, gdzie mieszkali. Zostali zatrzymani przez tamtejszą policję w październiku 2021. W grudniu ubiegłego roku prokuratura w Madrycie przekazała, że poszukiwani uciekli i ukrywają się.

Najbardziej poszukiwana Polka świata schwytana

Finalnie poszukiwanych udało się ponownie schwytać. Joanna S. została już przekazana do Polski i trafiła do warszawskiego aresztu. Wobec jej syna trwa procedura wydania go do Polski. Za popełnione przestępstwa grozi im do 15 lat pozbawienia wolności.

— Podejrzana zostanie niezwłocznie doprowadzona do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty m.in. oszustw na kwotę prawie 400 mln zł, prowadzenia działalności bankowej bez zezwolenia oraz tzw. prania brudnych pieniędzy w kwocie prawie 45 mln zł — poinformowała prokuratura.

Jak wskazuje w rozmowie z PAP zastępca podlaskiej prokuratury Paweł Sawoń, dla dobra prowadzonego postępowania nie będą na razie podawane szczegółowe informacje dotyczące prowadzonych czynności.

Prokuratura w Białymstoku prowadzi śledztwo w sprawie osób reprezentujących Galleri New Form. Popularna wśród celebrytów galeria sztuki oferowała inwestycje w dzieła, głównie rzeźby. Polegały one na nabywaniu praw własności do danego dzieła na okres od pół roku do roku.

Grozi jej nawet 15 lat więzienia

Galleri New Form zapewniała, że osoby, które zainwestują w dzieła sztuki, będą mogły liczyć na zwrot wpłaconego kapitału oraz wysoką stopę zwrotu. Jak wskazywano w komunikatach, nawet na poziomie 36 proc. w skali roku. Prokuratura wskazuje jednak, że wypłata kapitału i zysku przybrała formę piramidy finansowej.

W związku z fikcyjnym obrotem dziełami sztuki i piramidą finansową, stworzoną wokół podmiotu o nazwie Galleri New Form z siedzibą w Trelleborgu w Szwecji, zarzuty usłyszało do tej pory sześć osób — przekazuje Polska Agencja Prasowa.

Oszustwa na milionową skalę

Dotychczas w toku śledztwa zabezpieczono mienie o łącznej wartości ponad 22,7 mln zł; to 21 nieruchomości o łącznej wartości ponad 13 mln zł, ruchomości warte ponad 2,7 mln zł, a także sztabki złota i precjoza oraz gotówka w kwocie 4,6 mln zł. Według śledczych, w sumie od listopada 2016 r. do października 2017 r. zatrzymani skłonili do zawarcia niekorzystnych umów około 2 tys. osób — informuje prokuratura.

Z ustaleń postępowania wynika, że Marian Banaś jest jedną z nielicznych osób, które u schyłku działania piramidy finansowej osiągnęły zysk w ramach kontaktów biznesowych z zarządzaną przez podejrzaną Joannę S. firmą Galleri New Form. Przedmiotem tego interesu była warta niemal 70 tys. złotych rzeźba, którą Marian Banaś sprzedał, zarabiając w krótkim czasie, ponad 10 tys. zł - podała prokuratura.

Kiedy na początku 2018 roku pojawiły się informacje o działalności tej galerii, informatorzy PAP mówili, że wiedza o niej i potencjalnych zyskach rozchodziła się tzw. pocztą pantoflową na "salonach", a wśród poszkodowanych są aktorzy, dziennikarze czy politycy. Jak mówili też wtedy PAP prawnicy znający kulisy sprawy, inwestowano od 100 tys. zł, nawet do 10-15 mln zł; niektórzy klienci brali kredyty, by móc zainwestować, spodziewając się dużych zysków.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Prawdziwa rzadkość w polskim lesie. Zaobserwowano taki okaz koło Warszawy
Prawdziwa rzadkość w polskim lesie. Zaobserwowano taki okaz koło Warszawy
Mieszkańcy "osiedla Rydzyka" drżą przed podwyżkami. "Do zapłaty 940 zł"
Mieszkańcy "osiedla Rydzyka" drżą przed podwyżkami. "Do zapłaty 940 zł"
Studniówka zakończona interwencją policji. 21-latek prosi o pomoc
Studniówka zakończona interwencją policji. 21-latek prosi o pomoc
Mumie gepardów z saudyjskich jaskiń. Badacze odsłonili zaskakujące pochodzenie
Mumie gepardów z saudyjskich jaskiń. Badacze odsłonili zaskakujące pochodzenie
Kamila Sellier pokazała zdjęcie ze szpitala. Miała groźny wypadek na igrzyskach
Kamila Sellier pokazała zdjęcie ze szpitala. Miała groźny wypadek na igrzyskach
Taki widok na stacji PKP w Malborku. Sprawą zajmuje się policja
Taki widok na stacji PKP w Malborku. Sprawą zajmuje się policja
Kaszuby. 10000 zł i dożywotni zakaz. Ekspresowy sąd na 62-latku
Kaszuby. 10000 zł i dożywotni zakaz. Ekspresowy sąd na 62-latku
Podszedł do kasy samoobsługowej. "Urządzenia dla samozwańczych detektywów"
Podszedł do kasy samoobsługowej. "Urządzenia dla samozwańczych detektywów"
Radiowóz straży miejskiej wjechał w auto. Strażnik kierował po spożyciu
Radiowóz straży miejskiej wjechał w auto. Strażnik kierował po spożyciu
Biskup Lincoln aresztowany. Zawieszenie i zarzut
Biskup Lincoln aresztowany. Zawieszenie i zarzut
Wysłał maila z groźbą. Nocny alarm w szpitalu w Gdańsku
Wysłał maila z groźbą. Nocny alarm w szpitalu w Gdańsku
Ponad 120 par. Sezon lęgowy pod nadzorem
Ponad 120 par. Sezon lęgowy pod nadzorem