Oferta pracy w Oławie robi w sieci furorę. Wymagania zwalają z nóg

W dolnośląskiej Oławie pojawiło się ogłoszenie o pracę, jakiego świat jeszcze nie widział. Muzeum Motoryzacji Wena poszukuje ekspedientki do sklepu spożywczego i baru. Wymagania? Pracownica musi być niemiła, niesympatyczna, marudna i z fochem.

Ogłoszenie o pracę w Oławie robi furorę w internecie.Ogłoszenie o pracę w Oławie robi furorę w internecie
Źródło zdjęć: © Pixabay
Danuta Pałęga

W ogłoszeniu Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie czytamy: "Szukamy niemiłej, niesympatycznej, marudnej i z fochem ekspedientki do restauracji z PRL-u". Wymogi te mają odzwierciedlać autentyczne cechy obsługi z czasów PRL-u. W ogłoszeniu podkreślono, że uprzejmości i słodzenie klientom są wykluczone, a nowa ekspedientka ma pokazać się z jak najgorszej strony.

W muzeum znajduje się sklep i bar z epoki, gdzie serwowane będą tradycyjne dania takie jak setka wódki, galareta, śledź i sałatka jarzynowa. Krótkie nagranie zamieszczone na Facebooku przedstawia miejsce pracy, w tym niezapomniany syfon, wagę z odważnikami i jedno z propagandowych haseł: "Władza dba o ludzi".

Filmik, który oławskie muzeum zamieściło na Facebooku, szybko zdobył popularność. W ciągu kilku dni obejrzało go ponad 700 tys. osób. Nietypowe ogłoszenie z ofertą pracy przyciągnęło uwagę wielu ludzi, którzy marzą o nietypowej posadzie ekspedientki wprost z restauracji z PRL-u.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kulinarna hity PRL. Zapytaliśmy przechodniów, jakie smaki sprzd lat pamiętają

W komentarzach zaroiło się od nostalgicznych wspomnień minionego ustroju, jego cieni i blasków, a także ikonicznych pozostałości w kulturze oraz życiu codziennym Polaków. Niektóre powiedzonka z kultowych filmów PRL-u mimo upływu czasu wciąż mają się doskonale!

Jeszcze gablota ze zdjęciami "Tych klientów nie obsługujemy" - pisze jeden z komentujących.

Trzeba wpuszczać tylko w krawatach, klient w krawacie jest mniej awanturujący - dodaje inny.

Najlepszym wzorem byłaby taka ekspedientka jak w filmie "Nie lubię poniedziałku" ze sklepu mięsnego - czytamy kolejny komentarz.

Ogłoszenie Muzeum Motoryzacji Wena z Oławy zdecydowanie wyróżnia się na tle innych ofert pracy. Może to być niepowtarzalna szansa dla tych, którzy chcą przeżyć podróż w czasie i wcielić się w rolę z minionej epoki.

Kto chętny? Praca czeka, a sam pracodawca zachęca i wyczekuje z otwartymi ramionami. - Chętne osoby zapraszam na rozmowę do naszego muzeum - zakańcza wpis.

Wybrane dla Ciebie
Polak z Krakowa zginął w rosyjskim więzieniu? Rodzina o jego SMS-ie
Polak z Krakowa zginął w rosyjskim więzieniu? Rodzina o jego SMS-ie
PŚ w skokach narciarskich. Prevc triumfuje w Klingenthal. Polacy daleko
PŚ w skokach narciarskich. Prevc triumfuje w Klingenthal. Polacy daleko
Zabrali małe dziecko na środek Morskiego Oka. Bezmyślne zachowanie rodziców
Zabrali małe dziecko na środek Morskiego Oka. Bezmyślne zachowanie rodziców
Znalezione szczątki drona w lubelskim lesie. Odkrył je spacerowicz
Znalezione szczątki drona w lubelskim lesie. Odkrył je spacerowicz
"Zdjąłem koszulę, żeby zatrzymać krwawienie". Świadek opisuje masakrę w Sydney
"Zdjąłem koszulę, żeby zatrzymać krwawienie". Świadek opisuje masakrę w Sydney
PŚ. Damian Żurek przegrał o jedną tysięczną sekundy. Kaja Ziomek także druga
PŚ. Damian Żurek przegrał o jedną tysięczną sekundy. Kaja Ziomek także druga
Premier Tusk po ataku w Sydney. "Dziś Polska łączy się z Australią"
Premier Tusk po ataku w Sydney. "Dziś Polska łączy się z Australią"
Pilny komunikat GIS. Nie podawaj niemowlętom tego mleka
Pilny komunikat GIS. Nie podawaj niemowlętom tego mleka
Przejechał Teslą ponad 83 tys. km. Porównał koszty z autem benzynowym
Przejechał Teslą ponad 83 tys. km. Porównał koszty z autem benzynowym
Ku przestrodze. Poszedł do lasu, wpadł po pas w mokradło
Ku przestrodze. Poszedł do lasu, wpadł po pas w mokradło
Był poszukiwany od dwóch lat. 26-latek zatrzymany przez "łowców głów"
Był poszukiwany od dwóch lat. 26-latek zatrzymany przez "łowców głów"
Wilk zastrzelony na Podkarpaciu. Trwa dochodzenie prokuratury
Wilk zastrzelony na Podkarpaciu. Trwa dochodzenie prokuratury