Przełom w sprawie poszukiwań 33-letniej Polki. Tak się tłumaczyła
33-letnia Polka, która była poszukiwana na Majorce, odnalazła się - informuje serwis "Uwaga!" TVN. Anna została rozpoznana w sklepie na Majorce. W rozmowie telefonicznej z dziennikarzem TVN, Polka zapewniła, że jest bezpieczna i obecnie odpoczywa na hiszpańskiej wyspie. Jednocześnie detektyw Dawid Burzacki w rozmowie z o2.pl potwierdził, że Anna skontaktowała się z siostrą.
33-letnia Anna, która była poszukiwana na Majorce, została odnaleziona. Kobieta została rozpoznana w sklepie na wyspie.
Polka w rozmowie z dziennikarzem "Uwagi!" TVN przekazała, że nie wiedziała, że jest poszukiwana, gdyż ukradli jej telefon. Jednak stawiała się co kilka dni na policji, by dowiedzieć się, czy funkcjonariusze odnaleźli jej paszport.
- Co się z panią działo przez te ostatnie 6 tygodni? - zapytał dziennikarz. - Ogólnie wszystko porządku, mnie po prostu ukradli telefon, nie miałam numerów telefonów do bliskich, ale chodziłam na policję, bo tak mi powiedzieli - tłumaczy Polka.
Europejskie wyspy przyciągają latem. "Polacy kochają je za plaże i kulturę"
Z rozmowy wynika, że Anna kontaktowała się z hiszpańską policją, a jednocześnie hiszpańska policja prowadziła jej poszukiwania. - Ja tam byłam ileś razy, pytałam się, czy znaleźli mój paszport, bo mi powiedzieli, że zazwyczaj znajdują - podkreśla Polka. Kobieta zapewnia, że jest bezpieczna i odpoczywa na hiszpańskiej wyspie.
Jednocześnie detektyw Dawid Burzacki w rozmowie z o2.pl potwierdził, że Anna skontaktowała się z siostrą. "W trakcie rozmowy poinformowała, że jest cała i zdrowa, jednak nadal nie posiada telefonu. Przekazała również, że nie miała świadomości, iż jest osobą poszukiwaną" - czytamy.
Dodał, że podczas rozmowy Anny z siostrą nie wyraziła ona chęci, by ujawnić aktualne miejsce pobytu i adres zamieszkania. To oznacza, że "nie można uznać sprawy za definitywnie zakończoną".
Detektyw zaznaczył, że aktualnie priorytetem jest zweryfikowanie na miejscu, że Annie nie zagraża niebezpieczeństwo, a jej sytuacja życiowa jest stabilna. W tej sprawie współpracuje z jej rodziną.
- Pozostajemy w kontakcie z rodziną i właściwymi instytucjami. Do czasu zakończenia wszystkich czynności weryfikacyjnych nie będziemy spekulować na temat okoliczności jej kilkumiesięcznego braku kontaktu z bliskimi. Najważniejszą informacją na ten moment jest fakt, że Anna żyje i nawiązała kontakt z rodziną — podsumował w o2 Dawid Burzacki.
33-latka z okolic Gniezna jakiś czas temu wyjechała na Majorkę z zamiarem osiedlenia się tam na stałe.