Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Natalia Kurpiewska
|
aktualizacja

Sąsiedzi grzeją na Twój koszt? Da się temu zapobiec

18
Podziel się:

Temperatura idzie w dół, a to oznacza pojawienie się popularnych praktyk - wyłączania kaloryferów i grzania na koszt sąsiadów. Problem nie jest jednak spisany na starty - eksperci z RynekPierwotny.pl wskazują, jak udało się go rozwiązać.

Sąsiedzi grzeją na Twój koszt? Da się temu zapobiec
Sprawy "kradzieży" ciepła docierają nawet do sądów. (fot. Pixabay)

Eksperci z portalu RynekPierwotny.pl wzięli pod lupę kaloryfery. A dokładniej - ciepło, którego są źródłem i jak się okazuje - ogrzewa nie tylko nasze mieszkania.

Problem "kradzieży" ciepła z mieszkań sąsiadów nie jest nowy, bo tego typu sprawy trafiały do sądu już 10 lat temu. Jeden z takich sporów znalazł się nawet w Sądzie Najwyższym.

W efekcie tego Sąd Najwyższy, w odpowiedzi na skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego, wydał postanowienie, które zwraca uwagę, że z problemem podbierania ciepła, wcale nie tak łatwo będzie się uporać.

SN odnosząc się do skargi wniesionej przez prokuratora (która odnosiła się do konkretnego przypadku), uznał, że lokal nawet po zakręceniu kaloryfera, dalej może być ogrzewany ciepłem z sąsiednich mieszkań.

Zobacz także: Centra handlowe zamknięte. "To dla nas spore zaskoczenie"

Skąd takie postanowienie Sądu Najwyższego? Bo jak się okazuje, kaloryfer to nie jedyne źródło ciepła.

Sąd Najwyższy wskazał, że właściciel mieszkania po zakręceniu kaloryfera, dalej mniej lub bardziej świadomie korzystał z ogrzewania sąsiada, a to za sprawą... przenikania ciepła przez ściany oraz jego emisję poprzez piony grzewcze. Te źródła ciepła też są objęte opłatami za ogrzewanie.

Nie oznacza to jednak, że można bezkarnie wyłączyć kaloryfer i korzystać z ciepła z mieszkania sąsiadów. W tym miejscu coraz częściej wkraczają zarządcy budynków wielorodzinnych.

Próbują oni zmuszać niepłacących lokatorów do ogrzewania swoich mieszkań. Jeden z częściej stosowanych pomysłów polega na ustalaniu minimalnego limitu zużycia ciepła w sezonie grzewczym (np. 10 GJ + koszty stałe).

Taki limit ustalono w łódzkim budynku mieszkalnym. Właścicielce jednego z mieszkań nie spodobał się ten pomysł i zaskarżyła go do Sądu Okręgowego. Sąd przyznał jednak rację wspólnocie mieszkaniowej i stwierdził, że wprowadzony wymóg zużycia określonej ilości ciepła chroni interesy sąsiadów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
rynekpierwotny.pl
KOMENTARZE
(18)
Neti
9 miesięcy temu
Zauważyłem że ludziom wszystko przeszkadza jest wrzesień mimo to jest u mnie ciepło na mieszkaniu to co mam grzać teraz bez sensu to ogrzewanie Powino być tanie ludzie nie wszyscy mają kasę oszczędza a co ma za wyjście wy to byście odrazu na ulicę wyjebal..... Co Zrubcie koszty ogrzewania mniejsze to wszyscy będą chepi
Maaria
2 lata temu
jak były podzielniki, to moi sąsiedzi "dogrzewali" się gazem, bo był w tzw. ryczałcie. Jak zrobili ogrzewanie z metra, to grzeją ile się da... Taka polska logika, a raczej głupota
Zeus
2 lata temu
Ja tam grzeje pompą ciepła tak zwanym klimatyzatorem, więc grzejniki mam zakręcone czy to oznacza że sąsiedzi dołożą mi do rachunku za prąd?
aioz
2 lata temu
Dodam że każdy ma własne ogrzewanie nie wspólne.
aioz
2 lata temu
Witam a co z sąsiadami którzy notorycznie chłodzą mi mieszkanie poprzez otwarte okno w piwnicy bo mają ziemniaki itd albo nie chce im się naprawić okna.
Wilkowiecko
2 lata temu
Ja tam nie mam z tym problemów. Wyłączam kaloryfer, bo codziennie jest u mnie sąsiad "i grzejemy równo"
Gość
2 lata temu
Dajcie już spokój z tym "okradaniem"grzejących sąsiadów. Odkręce kaloryfer jak mi będzie zimno.W zeszłym sezonie nie odkręciłam.Temperatura nie spadła poniżej 22,5 stopnia.Mam te grzejące rurki w pionie.W nocy zimą rozszczelniam okna bo jest za gorąco i spać się nie da.Sytuacje nagminne,że w słoneczny dzień przez wielkie okno balkonowe ewidentnie słońce grzeje.W pokoju mam 26 stopni a rurki gorące.To jak sąsiedzi lubią się gotować to niech się gotują,ja nie chce.Chyba,że mam odkręcić kaloryfer bo zima astronomiczna nastała i nie ważne jaka temperatura jest.Lub odkręcić dla idei grzania a przy okazji okna nie zamykać. I nie mówie o skrajnych sytuacjach gdzie ktoś ma grzyba i sople u nosa a mimo wszystko oszczedza.Poza tym podział mamy 80% kosztów stałych i 20% według podzielników,więc zdaje się i tak płace za to co niby kradne,więc dajcie już spokój. To,że system nie jest doskonały to rozumiem,ale nie wylewajcie swojego niezadowolenia na reszte.
o2- pl
2 lata temu
Gdy ja grzałam mieszkanie i płaciłam uczciwe to sąsiad dostawał zwrot ,A potem okazało się że u niego powstawał grzyb co zagrażało całemu blokowi. A teraz każdy płaci za metraż i już nie ma zagrożenia
o2- pl
2 lata temu
Tak to niesprawiedliwe ,przez to może powstać wilgoć .W naszej Spółdzielni zmienili to każdy płaci od metrażu .I teraz nie mają wyjścia czy ludzie grzeją czy nie i tak płacą. Moim zdaniem to dobre wyjście
ADFDSG
2 lata temu
Taka sytuacja. Mieszkałem na 4 piętrze budynku 4 kondygnacyjnego. Sąsiad posiadał mieszkanie narożne. Często wyjeżdżał służbowo /2-3 tygodnie/, oczywiście mieszkanie było ogrzewane, co czułem, bo też u mnie było ciepło. Którejś zimy postanowił zaoszczędzić!!!!. Wyjechał na ok. miesiąc i zakręcił kaloryfery. Od razu dało się odczuć chłód w moim mieszkaniu. Po powrocie zastał : grzyb w całym mieszkaniu i parkiet dębowy do wymiany. Koszty
qwerty
2 lata temu
Najuczciwiej jest, gdy część zużycia jest rozdzielana proporcjonalnie do powierzchni mieszkań, a pozostała część przeliczana zgodnie ze zużyciem, ale przy uwzględnieniu współczynników (mieszkanie w środku 1, mieszkania na szczycie np. 0,9). Wtedy z jednej strony opłaca się oszczędzać, a z drugiej strony nie opłaca się oszukiwać na zużyciu.
Jack
2 lata temu
A co z nieszczelnymi oknami? A co z wietrzeniem?. A co z grzaniem przez słońce? Co z klimatyzacją w lecie jeśli sąsiedzi jej nie mają i ochładzają sobie mieszkania na mój koszt? A co z zasłanianiem kratek wentylacyjnych?
wfnm
2 lata temu
od lat, sporadycznie włączam grzejniki. Same przewody wystarczają , nie mam potrzeby dodatkowo grzać. Blok jest ocieplony i zimy są ciepłe. Płacę koszty stałe, które są wyższe od kosztów obliczonych z podzielnika.
Rys 34
2 lata temu
Ja nie mam podajników czy skLek płacę od metra mieszkania bo tak większość za głosowala więc te czytniki ściągnęli .ja w zimie grzeje na fula chociaż zadko je Stem na mieszkaniu bo pracuję za granicą ale nawet jak mnie niema to grzejniki na fula włączone są mamy licznik jeden nablok i z tego licznika płacimy ile zuzyjemy tej całej energii ciepła już drugi sezon każdy dopłaca po jakieś 800 zł za sezon .dlatego grzejniki są u mnie włączone cały sezon bo niektórzy sąsiedzi to w zimie przy 15 na minusie okna otwierają więc nie bawię się w oszczędzanie
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić