Zawody w rzutki zamiast wigilii. Tak obchodzą obostrzenia

Zamiast zwyczajowych wigilii pracowniczych, restauracje oferują zawody w rzutki połączone z cateringiem. W ten sposób część lokali gastronomicznych próbuje obchodzić rządowe obostrzenia związane z pandemią koronawirusa. Sanepid zapowiedział wzmożone kontrole.

Część lokali gastronomicznych obchodzi rządowe obostrzenia związane z pandemiąCzęść lokali gastronomicznych obchodzi rządowe obostrzenia związane z pandemią (zdj. ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Getty Images
Jan Manicki

Pandemia COVID-19 spowodowała, że wiele tradycyjnych imprez nie może się odbyć. Są wśród nich wigilie pracownicze, które zazwyczaj w okresie świątecznym organizowało wiele firm oraz ich instytucji. Zgodnie z obowiązującymi obostrzeniami, restauracje oraz pozostałe lokale gastronomiczne są zamknięte dla gości, a możliwe jest wyłącznie wydawanie posiłków na wynos.

Zabronione są także spotkania w grupach większych niż 5-osobowe. Mimo to nie brakuje firm próbujących obchodzić restrykcje. Nawet zorganizowanie firmowej pracowniczej nie stanowi dla nich problemu.

Organizują zawody sportowe. Tak obchodzą obostrzenia

Część właścicieli lokali gastronomicznych oferuje świąteczne spotkania w formie zawodów w rzutki bądź bilarda. Podczas imprezy podawane jest jedzenie, serwowany jest także alkohol. Właściciel lokalu zapewnia, że "można organizować zawody sportowe, więc takie spotkanie jest w pełni zgodne z prawem".

Przy wejściu każdy z uczestników spotkania podpisuje regulamin zawodów oraz oświadcza pisemnie, że nie ma żadnych symptomów choroby i w ostatnich dwóch tygodniach nie kontaktował się z osobą zakażoną – powiedział w rozmowie z Money.pl jeden z restauratorów.

Większość restauratorów obawia się jednak konsekwencji organizacji imprezy w czasie pandemii. Do organizacji zawodów w rzutki zamiast tradycyjnej wigilii pracowniczej przekonanych jest zaledwie 30 proc. restauratorów zapytanych przez Money.pl. Ci, którzy ryzykują, podkreślili, że zainteresowanie takimi podziemnymi imprezami jest niewielkie.

Sanepid wie o naginaniu przepisów. Zapowiada kontrole

O kreatywności przedsiębiorców, którzy starają się obejść restrykcje podczas pandemii, doskonale wie także sanepid. Jego przedstawiciele podkreślają, że przepisy są wbrew pozorom jasne. Dodają także, że restauracje nie są związkami sportowymi, które mogą organizować zawody.

To, że ktoś wymyślił sobie jakąś konstrukcję i w jej myśl nagina przepisy, wcale nie oznacza, że jeśli sprawa trafi do sądu, to będzie on w stanie się wybronić – skomentował rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego Jan Bodnar, cytowany przez Money.pl.

Bodnar przypomniał również, że za naruszanie przepisów sanepid może wymierzyć karę w przedziale od 10 do 30 tys. złotych. Nawet jeśli zdecyduje się na środkową wartość, to wielu przedsiębiorców może nie udźwignąć takiej kwoty. Ich budżet został i tak już bowiem nadszarpnięty w związku z pandemią koronawirusa.

Proponuję zastanowić się, czy ryzyko, które się podejmuje, organizując "zawody w bilardzie", jest uzasadnione – podkreślił Bodnar.

Obejrzyj także: Premier ogłasza kolejny pakiet wsparcia. "Podchodzę do tego z dużą ostrożnością"

Wybrane dla Ciebie
Jest bratem Jacka Magiery. Wykonuje pracę, którą cenią kibice
Jest bratem Jacka Magiery. Wykonuje pracę, którą cenią kibice
Wybory na Węgrzech. Orban mobilizuje wyborców. "Przyprowadźcie wszystkich"
Wybory na Węgrzech. Orban mobilizuje wyborców. "Przyprowadźcie wszystkich"
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Prognozują frekwencję. Może paść rekord
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Prognozują frekwencję. Może paść rekord
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana po zaskakującym poparciu
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana po zaskakującym poparciu
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana przez ekspertów z USA
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana przez ekspertów z USA
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód