Jego małżeństwo trwało 44 lata. Przez ten czas kochał inną kobietę

Spencer Tracy to legenda amerykańskiego kina. Jego talent dwukrotnie wyróżniono Oscarem, a naturalne portrety bohaterów walczących o sprawiedliwość sprawiły, że wciąż inspiruje kinomanów. Jego życie prywatne skrywa wiele sekretów. W czasach świetności tajemnicą poliszynela była miłość gwiazdora do Katharine Hepburn. Na drodze tego uczucia nie stanęło nawet… małżeństwo Tracy’ego.

Myrna Loy i Spencer Tracy w filmie Whipsaw (1935)Myrna Loy i Spencer Tracy w filmie Whipsaw (1935)
Źródło zdjęć: © Domena publiczna

"Nie wiem, na czym polega aktorstwo. Kto może szczerze powiedzieć, że wie? Kim mają być aktorzy, jeśli nie sobą" – brzmiała maksyma Spencera Tracy’ego. Zawierała się w niej jego sztuka aktorska: niewymuszona, spontaniczna, a przez to wciąż aktualna i ujmująca dystansem do własnej osoby.

Spencer Tracy to bezsprzeczna ikona złotej ery Hollywood. Wokół jego życia prywatnego narosło jednak sporo spekulacji. Miał być skomplikowanym i trudnym w pożyciu człowiekiem. Mimo ponad czterdziestoletniego stażu małżeństwa kochał inną kobietę. Dlaczego nie odszedł dla niej od żony? Z okazji 126. rocznicy urodzin artysty przyglądamy się kulisom jego sławy.

Młody gniewny

Urodzony 5 kwietnia 1900 roku Spencer Tracy od wczesnych lat przejawiał kłopotliwą naturę. Sprawiał problemy wychowawcze i miał trudności z nauką. Rodzice w nadziei na utemperowanie syna posyłali go do szkół jezuickich. On sam żartował, że rzuciłby szkołę, gdyby nie potrzeba rozumienia napisów… w niemych filmach. Kino od początku było bowiem jego ogromną pasją. Dla zabawy odtwarzał role ulubionych aktorów. Interesował się też teatrem, a po odbyciu służby wojskowej dołączył do studenckich kół teatralnych.

Choć nie miał najlepszych ocen, to przyjęto go na studia medyczne ze względu na status weterana. Nauka szybko ustąpiła miejsca scenicznej pasji. To wszystko ku aprobacie otoczenia – Spencer Tracy dał się bowiem poznać jako doskonały mówca o wielkiej charyzmie.

Aktorstwo było mu pisane. Karierę rozpoczynał na deskach Broadwayu, w 1930 roku zadebiutował na ekranie filmem "W górze rzeki". Na tle klasycznych amantów wyróżniał się realizmem gry, do którego wplatał subtelny humor oraz intuicję. Tracy nie miał bowiem wypracowanego konkretnego stylu – starannie uczył się dialogów, nie planował jednak gestykulacji, która rodziła się spontanicznie na planie.

Rozsławiła go rola niesłusznie oskarżonego Joe Wilsona z dramatu Fritza Langa "Jestem niewinny" (1936). Film zapoczątkował szereg portretów Tracy’ego demaskujących absurdy wymiaru sprawiedliwości. Z czasem dołączyły do nich brawurowe role idealistów w dramatach sądowych "Kto sieje wiatr" (1960) oraz "Wyrok w Norymberdze" (1961).

Kate i Spence

Spencer Tracy zapisał się również w historii kina barwnymi duetami z królową Oscarów Katharine Hepburn. Na ekranie wcielali się w pary o sprzecznych osobowościach. On był typowym Amerykaninem o dość konserwatywnych poglądach, ona – wyemancypowaną kobietą na miarę nowoczesności.

Ich wspólne filmy od "Kobiety roku" (1942) do "Żebra Adama" (1949) opierały się na schemacie tzw. wojny płci i przyniosły aktorom uwielbienie publiczności. Poza ekranem miłość Spencera Tracy’ego i Katharine Hepburn pozostawała tajemnicą poliszynela. Związek nie byłby z pewnością tak elektryzujący, gdyby nie trwające w tym czasie małżeństwo aktora.

Żona na niby

Pani Tracy nie miała łatwych losów. Louise Treadwell, bo o niej mowa, poznała Spencera Tracy’ego na początku lat 20. XX wieku, gdy oboje grali w teatrze w Grand Rapids. Dla mężczyzny swojego życia porzuciła marzenia o aktorstwie i zajęła się domem. Pobrali się w 1923 roku, a rok później doczekali syna. Gdy chłopczyk miał dziesięć miesięcy, jego matka odkryła, że jest głuchy. Na wieść o niepełnosprawności potomka Spencer Tracy miał się załamać. Podobno uwierzył, że choroba syna jest karą za grzechy jego młodości. Zdystansował się od rodziny.

Ukojenia szukał w kieliszkach bez dna. Według relacji znajomych miał ponadto skłonności depresyjne i stale czymś się zadręczał. Przez całe życie mierzył się z bezsennością, co doprowadziło do kolejnego uzależnienia od środków nasennych. Żona nazywała go "najbardziej niestabilnym usposobieniem, jakie kiedykolwiek widziała".

W latach 30. mieli z Louise okresy pojednania. Wtedy też na świat przyszła ich córka. Aktor stale romansował jednak z koleżankami po fachu: Lorettą Young, Joan Crawford czy Gene Tierney. Gdy w 1942 roku po raz pierwszy spotkał się na planie z Katharine Hepburn, ogień namiętności wybuchł natychmiast.

Tworzyli parę na zasadzie "przeciwieństwa się przyciągają". Tak jak ich ekranowe postacie, Kate i Spencer Tracy podobnie różnili się usposobieniem, ale rozumieli i wspierali niczym bratnie dusze. Od pierwszego spotkania aż do śmierci aktora byli niemal nierozłączni.

Pan i pani

Spencer Tracy nie ukrywał, że urzekł go intelekt Katharine Hepburn. Przewyższała go o głowę i wolała typowo męskie elementy garderoby od strojnych sukni, a że on był tradycjonalistą, nie zwróciłby na nią większej uwagi, gdyby nie głębsza rozmowa. Szybko zafascynował się jej błyskotliwością i sprytem. Nie przeszkadzały mu nawet drobne sprzeczki na poziomie światopoglądowym. Kate była zaprzeczeniem jego cichej i uległej żony. W patriarchalnym świecie dyktowała własne zasady gry i wyprzedzała swoje czasy.

Nie obnosili się ze swym uczuciem, ale wszyscy wokół i tak wiedzieli, co ich łączy. Romans szedł ramię w ramię z dozgonną przyjaźnią. Świetnie się dogadywali, ale mimo to nie zamieszkali razem. Spencer Tracy nie mieszkał też w rodzinnym domu, a we własnym apartamencie.

Co kryło się za brakiem decyzji o rozwodzie? Małżeństwo z Louise zdawało się widnieć wyłącznie na papierze. Dla dobra dzieci aktor włączał się w ich codzienne życie i utrzymywał przyjazne stosunki z żoną. Wiele wskazuje na to, że wpływ na brak oficjalnego rozstania wywarła jego głęboka wiara katolicka, która potępia rozwody. Pogrążenie się w hipokryzji budziło w nim z drugiej strony wyrzuty sumienia.

Katharine Hepburn była nadzwyczajnie wyrozumiała względem życiowej sytuacji kochanka. W przeciwieństwie do wielu partnerek nie nalegała na ślub i akceptowała skomplikowany układ. Bardzo prawdopodobne, że jej wyzwolona natura stała na przekór instytucji małżeństwa. Wiedziała, że dla Spencera jest kobietą jego życia, a jednocześnie sama skrywała potrzebę wolności.

Koleżance po fachu Joan Fontaine Tracy miał wyznać: "Mogę się rozwieść, kiedy tylko zechcę, lecz moja żona i Kate lubią takie rozwiązanie, jakie ma miejsce".

Na zawsze razem

Katharine Hepburn i Spencer Tracy zamieszkali razem dopiero na kilkanaście miesięcy przed śmiercią gwiazdora, aby ukochana mogła zająć się nim w chorobie. Na jego zły stan zdrowia składało się wieloletnie uzależnienie od alkoholu i papierosów, nadużywanie leków, a także nadwaga. W latach 60. u aktora zdiagnozowano cukrzycę typu 2 i nadciśnienie tętnicze. Został zmuszony poddać się też prostatektomii, po której w wyniku komplikacji spędził noc w śpiączce.

Problemy zdrowotne nie zniechęciły go do dalszej pracy. W 1967 roku spotkali się z Kate na planie przełomowego obrazu "Zgadnij, kto przyjdzie na obiad" traktującego o uprzedzeniach rasowych. Spencer Tracy odszedł zaledwie kilkanaście dni po ukończeniu zdjęć do filmu. Za ostatni występ na wielkim ekranie został uhonorowany pośmiertnie nagrodą BAFTA i nominowany do Oscara. Zrozpaczona Katharine Hepburn nigdy nie znalazła w sobie sił, aby obejrzeć ich ostatnie kinowe pojednanie.

Wyklęci

Warto dodać, że romans Katharine Hepburn i Spencera Tracy’ego był pilnie strzeżony przez ich wytwórnie. W złotej erze Hollywood producenci "dbali" o reputację swych gwiazd, stosując liczne intrygi, aby zdusić ewentualny skandal w zarodku. Choć wszyscy w środowisku mieli świadomość ich intymnej relacji, to udało się zablokować wyciek sensacyjnych wieści do ówczesnej prasy. Było to ważne dla samego Tracy’ego, który chciał uchronić żonę i dzieci przed publicznym upokorzeniem.

Katharine Hepburn szanowała jego decyzję. Po odejściu ukochanego nie zjawiła się na jego pogrzebie przez wzgląd na rodzinę Spencera. Żałobę przeżywała w samotności.

O miłości do Spencera Tracy’ego i ich wspólnym życiu Kate zaczęła mówić otwarcie dopiero po śmierci Louise Treadwell. Tym samym oficjalna wdowa po aktorze spełniła własne postanowienie, w którym krył się żal kobiety niewiernego męża: "Będę panią Tracy do dnia, w którym umrę".

Wybrane dla Ciebie
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Tysiące ton na dnie Bałtyku. "Toksyczna bomba". Naukowcy alarmują
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
Rosja buduje bazy na Białorusi. Eksperci ostrzegają Polskę
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
"Nic cię teraz nie uratuje". Mocne słowa do Trumpa. Krytyk grzmi
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Mijają ją tysiące turystów. Willa "Pod Skocznią" kryje mroczną tajemnicę
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Niesie się ujęcie z Bieszczad. To nie dzieło AI. Aż przecierają oczy
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Wyskoczył z leśnych ostępów. Widzieli go tylko przez moment. Spójrzcie
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Szkodnik atakuje uprawy polskich rolników. "Powoduje duże straty"
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Ciało w fosie w centrum miasta. To zaginiony 21-latek
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Tragedia na Mazurach. To 15-letni Oskar. Nagle zobaczyli "znak"
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Ksiądz zatrzymany za jazdę po alkoholu. Jechał do McDonald's
Molo w Sopocie oblężone. Turyści spędzają Wielkanoc nad Bałtykiem
Molo w Sopocie oblężone. Turyści spędzają Wielkanoc nad Bałtykiem
Bohaterski szczur doczekał się pomnika. Zrobił coś wyjątkowego
Bohaterski szczur doczekał się pomnika. Zrobił coś wyjątkowego