Tak zachował się ojciec zabójcy Henry'ego Nowaka. Usłyszał zarzuty
18-letni Henry Nowak został zamordowany w Southampton przez Vickruma Digwę, który po ataku fałszywie oskarżył ofiarę o rasizm. Sprawca usłyszał wyrok dożywocia, ale stanął przed sądem ponownie. Tym razem z bratem i ojcem, którzy również usłyszeli zarzuty. "Daily Mail" ujawniło, jak podczas procesu zachowywał się 52-letni Moga Singh.
Henry Nowak został zamordowany w grudniu ubiegłego roku w Southampton. Sprawcą jest 23-letni Vickrum Digwa, który użył noża. Po ataku fałszywie twierdził, że ofiara atakowała go na tle rasistowskim. Policja początkowo zatrzymała ciężko rannego nastolatka, bo uwierzyła w tę wersję. 19-latek zgłaszał, że został dźgnięty i nie może oddychać, ale nie otrzymał szybkiej pomocy. Zmarł na miejscu.
Po ogłoszeniu wyroku na karę dożywocia (minimum 21 lat więzienia) sprawa nie zakończyła się jednak dla Vickruma Digwy. W sądzie w Southampton usłyszał on kolejne zarzuty dotyczące posiadania nielegalnej broni. Równolegle przed sądem stanęli jego brat, 27-letni Gurpreet Digwa, oraz ojciec, 52-letni Moga Singh.
Jak relacjonował "Daily Mail", przed rozpoczęciem i w trakcie rozprawy ojciec sprawcy zasłaniał twarz, unikając kamer. Ograniczył się jedynie do potwierdzenia swoich danych osobowych – imion, adresów i dat urodzenia.
Wszyscy trzej mężczyźni łącznie usłyszeli 22 zarzuty związane z posiadaniem broni. Wśród zabezpieczonych przedmiotów wymieniono m.in. noże sprężynowe, teleskopowe pałki, kastety, maczety, miecze, kusarigamy (łańcuchowe bronie japońskie), siekierę oraz wiatrówkę.
Ojciec i brat Vickruma Digwy zostali zwolnieni za kaucją bez dodatkowych warunków. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 9 lipca i odbędzie się w formie wideokonferencji. Oddzielnie toczy się sprawa matki zabójcy Henry'ego Nowaka, Kiran Kaur.
Została oskarżona o pomoc synowi tuż po tragedii. Miała zabrać nóż użyty w zabójstwie 18-latka i przewieźć go do rodzinnego domu. Wyrok w jej sprawie ma zostać ogłoszony 17 lipca.
Oświadczenie rodziny zabójcy Henry'ego Nowaka
Cała rodzina odniosła się do sprawy w oświadczeniu za pośrednictwem organizacji Sikh PA – fundacji działającej jako głos społeczności Sikhów w mediach. Złożono przeprosiny.
Utrata młodego życia to żal, którego żadna rodzina nie powinna nigdy doświadczać. Jesteśmy głęboko poruszeni bólem i cierpieniem, jakie musiała przejść rodzina Nowaków. Kochamy Vickruma. Będziemy go nadal kochać. Ta miłość nie stoi w sprzeczności ze smutkiem, który odczuwamy wobec rodziny Nowaka. [...] Oddalibyśmy wszystko, by cofnąć czas i sprawić, aby drogi Henry’ego i Vickruma nigdy się tamtej nocy nie przecięły. [...] Przepraszamy społeczność Sikhów za działania naszego syna, które niesprawiedliwie nadszarpnęły jej wizerunek — ogłoszono.