300 osób rannych po bitwie na pomarańcze

1 z 5Bolesna tradycja

Obraz
© Reuters | Stefano Rellandini

We włoskim mieście Ivrea odbywa się bitwa symbolizująca pojedynek dobra ze złem. Ciskanie w siebie pomarańczami przypominać ma o zbliżającym się końcu karnawału. Ten rok okazał się rekordowy zarówno pod względem uczestników jak i rannych. Po dwóch dniach pojedynków na cytrusy ucierpiało już ponad 300 osób.

2 z 5Magnes na turystów

Obraz
© Reuters | Stefano Rellandini

W wydarzeniu wzięły udział tysiące osób. Specjalnie na tę okazję przyjechało ok. 20 tys. turystów.

3 z 5Szybka pomoc

Obraz
© Reuters | Stefano Rellandini

Organizatorzy przyzwyczajeni się do rannych, więc w pobliżu zawsze znajduje się punkt medyczny. Rzadko, ale czasem trzeba odsyłać też uczestników do szpitala. W tym roku tylko sześć osób. Ale został jeszcze jeden dzień walk.

4 z 5Zabezpieczenia

Obraz
© Reuters | Stefano Rellandini

Niektórzy uczestnicy mają specjalne hełmy, ale one nie zawsze wystarczają w starciu z lecącą pomarańczą.

5 z 5Ogromne sprzątanie

Obraz
© Reuters | Stefano Rellandini

Na bitwę przeznaczono tony pomarańczy. Po wszystkim było co sprzątać. 28 lutego ostatni dzień walk i ostateczne podsumowanie trzech dni potyczek.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie