Do pracy po Wielkanocy. Dziś zaboli cię 9 razy

1 z 9Pobudka

Obraz
© iStock/Elenathewise

Co to za hałas, który pojawił się w środku nocy? To zapomniany już budzik, który z uporem maniaka oznajmia, że pora wstać o tej nieludzkiej porze i iść do pracy. Po kilku dniach wolnego jest to szczególnie bolesne. Powrót do rzeczywistości czas zacząć.

2 z 9Korek

Obraz
© iStock/XXLPhoto

Święta stały pod znakiem pustych ulic. Nie było godzin szczytu, wszystkie miejsca parkingowe były wolne. Nagle wszyscy wracają do szkół i pracy, do tego wróciła zima. Zatem: szok. Dla ciebie również. Zastanawiasz się nad porzuceniem samochodu i powrotem do łóżka, ale wiesz, że nie jest to opcja, na którą możesz sobie pozwolić.

3 z 9Nie ma czekolady

Obraz
© Pixabay.com

Wchodzisz do biura i nigdzie nie ma czekolady. Przez kilka dni była wszędzie. To co do porannej kawy? Jeżeli masz szczęście, zostały ostatnie porcje ciasta.

4 z 9Dlaczego oni do mnie mówią?

Obraz
© iStock/imtmphoto

Nie dość, że musisz udawać zainteresowanie tym, co w skrzynce pocztowej i na biurku, to jeszcze podchodzą do ciebie ludzie i pytają, jak minęły święta. No właśnie minęły. Po co drążyć temat. Już lepiej powiesić sobie na biurku tabliczkę: "Święta były OK, herbaty nie chcę, kawę wypiłem i nie chce mi się gadać".

5 z 9Przygnębienie

Obraz
© Pixabay.com

Gdzieś w okolicy południa dopadnie cię poświąteczna depresja. Nie będziesz w stanie zrozumieć, dlaczego życie jest tak niesprawiedliwe, a do weekendu tak daleko. Idź do łazienki i sobie zapłacz. Dziś masz prawo.

6 z 9Głód

Obraz
© Pixabay.com

Po wyjściu z łazienki i przemyciu łez z twarzy dopadnie cię głód. Niby śniadanie było ok, ale lunch nie był tak sycący, na jaki się zapowiadał. Przecież w święta ciągle coś było do jedzenia. Lodówka była pełna, stół był pełen, brzuch był pełen. A teraz? Nawet tej głupiej czekolady nie ma. Jak żyć? Już lepiej wracaj do łazienki i popłacz sobie znowu. W akcie desperacji przeszukaj szuflady. Może coś tam zostało z piątku.

7 z 9Sensoryczna dieta

Obraz
© Pixabay.com

Przez ostatnie dni zmysły atakowane były z każdej strony. Zapachy, smaki, dźwięki, obrazy - wszędzie kolory i przyjemne doznania. A teraz? Szum klimatyzacji i wody płynącej z kranu. Nawet drzwi nie skrzypią. W końcu sobie uświadamiasz: święta minęły, nie ma już nic.

8 z 9Ubrania

Obraz
© iStock/Serenethos

Do stołu człowiek zawsze zakłada coś odświętnego, ale nie oszukujmy się: te ostatnie kilka dni siedziałeś w dresie, bo przecież nikt normalny paskiem poświątecznego brzucha nie krępuje. Pamiętasz jeszcze? Było cudownie. A teraz co? Znowu trzeba być dorosłym.

9 z 9Znów nie ma kiedy oglądać

Obraz
© iStock/tcerovski

Jeżeli miałeś to szczęście, serialowe i filmowe zaległości zostały nadrobione. Ale już wkrótce dysk znów zacznie zapełniać się kolejnymi odcinkami których nie będzie kiedy oglądać. Byle do długiego weekendu. Nie jest źle - zaczyna się 29 kwietnia. I znów będzie dobrze.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie