Czy staniemy się innymi ludźmi w kosmosie? Ekspertka odpowiada wprost
Choć technologie kosmiczne rewolucjonizują gospodarkę i bezpieczeństwo, ludzkie zachowania i rywalizacja o wpływy pozostaną takie, jak na Ziemi – oceniła dr Masami Onoda z Japońskiej Agencji Eksploracji Aerokosmicznej (JAXA), cytowana przez PAP.
Najważniejsze informacje
- Dr Masami Onoda z JAXA podkreśla, że eksploracja kosmosu wymaga standardów i globalnej wymiany danych.
- Obserwacje satelitarne wspierają m.in. MAEA i monitorowanie emisji, a śmieci kosmiczne stają się wspólnym problemem.
- Artemis Accords doprecyzowują zasady Traktatu o Przestrzeni Kosmicznej; to deklaracja polityczna, nie wiążąca prawnie.
Kosmos szybko staje się przestrzenią kluczową dla bezpieczeństwa i gospodarki, ale – jak zaznacza przedstawicielka Japońskiej Agencji Eksploracji Aerokosmicznej – "jednak ludzie pozostają tacy sami na orbicie, jak i na Ziemi". W rozmowie z PAP dr Masami Onoda, szefowa działu relacji międzynarodowych i badań naukowych JAXA, zwraca uwagę, że bez współpracy międzynarodowej misje stają się droższe i trudniejsze. Jej zdaniem to właśnie wspólne standardy i interoperacyjność powinny być filarem nowych projektów kosmicznych.
Kluczowym wyzwaniem jest całodobowe gromadzenie informacji z tego samego obszaru. Do tego potrzebne są liczne satelity i gotowość do dzielenia się danymi między operatorami.
Kosmos zmienia nasze ciała. Polacy to analizują
Aby przez całą dobę zbierać dane z tego samego obszaru, trzeba zgromadzić je z wielu satelitów. Dzielenie się tymi danymi wymaga globalnej współpracy. Gdyby poszczególni operatorzy nie wymieniali się danymi, byłoby to ogromną stratą. Trzeba było więc wypracować zasady standaryzacji i interoperacyjności danych – podkreśliła dr Onoda.
Fundament nadzoru i bezpieczeństwa
Praktyczne zastosowania obserwacji Ziemi są dziś fundamentem nadzoru i bezpieczeństwa. Satelity wspomagają Międzynarodową Agencję Energii Atomowej w monitorowaniu obiektów jądrowych bez wyłącznego polegania na kontrolach terenowych. Z orbity można też precyzyjnie śledzić emisje gazów cieplarnianych.
Gdyby trzeba było iść do każdego lasu czy fabryki i mierzyć produkcję dwutlenku węgla, byłoby to kosztowne i prawie niemożliwe. Obserwacja z kosmosu zrewolucjonizowała badanie stanu środowiska, co jest dziś niezbędne – zaznaczyła przedstawicielka JAXA.
Demokratyzacja dostępu do orbity i rola Polski
Ekspertka wskazuje na rosnącą dostępność technologii, w tym małe satelity typu CubeSat, które obniżyły próg wejścia dla uczelni i firm. Jej zdaniem to przesunięcie od projektów rządowych do setek startupów przyspiesza innowacje i zwiększa konkurencję. W rozmowie z PAP podkreśla też znaczenie Polski: kraj ma silną tradycję naukową i aktywnie uczestniczy w projektach wykorzystujących dane satelitarne.
Jeszcze 20–30 lat temu kosmos był tak kosztownym przedsięwzięciem, że zajmowały się nim tylko rządy. Teraz zaś działają setki startupów - stwierdziła ekspertka.
Artemis Accords i niezmienna ludzka natura
Pytana o rywalizację między sygnatariuszami Artemis Accords a inicjatywami chińsko-rosyjskimi, dr Onoda przypomina, że Traktat o Przestrzeni Kosmicznej zabrania zawłaszczania terytoriów. Artemis Accords mają doprecyzować te zasady w nowych realiach i pozostają otwarte do podpisania dla każdego państwa. Jak mówi ekspertka, to deklaracja polityczna i wstęp do możliwej przyszłej kodyfikacji praktyk, m.in. w sprawie unikania kolizji i usuwania odpadów.
Bez względu na to, co robimy w kosmosie, robią to ludzie. Ci sami, którzy żyją na Ziemi. Kiedy zaczynałam studia, byłam idealistką, myślałam, że my, ludzie, będziemy w kosmosie działać zupełnie inaczej niż na Ziemi, na rzecz całej ludzkości. Ale tak się nie stanie. Nasza natura nie zmieni się tylko dlatego, że polecimy poza Ziemię. Nie mamy magicznej różdżki, która z dnia na dzień zmieni ludzkie tradycje czy instynkty - powiedziała PAP dr Masami Onoda.