Hybrydowy fasiąg miał ratować konie z Morskiego Oka. Właśnie spłonął

1 z 7Pożar na granicy

Obraz
© Facebook.com/OSPBukowinaTatrzanska

Spłonął wspomagany elektrycznie fasiąg testowany na drodze do Morskiego Oka. Hybrydowy wów konny garażowany był w budynku TPN w dawnym przejściu granicznym polsko-słowackim na Łysej Polanie. W akcji gaszenia udział brała jednostka Ochotnicza Straż Pożarna Bukowina Tatrzańska oraz JRG Zakopane. Zdjęcia z akcji trafiły na profil OSP na Facebooku.

2 z 7Nieszczęśliwy wypadek

Obraz
© Facebook.com/OSPBukowinaTatrzanska

Ogień strawił częściowo poszycie dachu oraz część wozu. Komendant straży parku Edward Wlazło powiedział, że do pożaru doszło podczas ładowania baterii wozu przed kolejnymi testami.

3 z 7Eksperci potwierdzą powód

Obraz
© Facebook.com/OSPBukowinaTatrzanska

O przyczynach pożaru na razie nie jesteśmy w stanie nic powiedzieć. Na miejscu jest straż pożarna i policja. Dopiero po ustaleniach tych dwóch służb będzie można powiedzieć coś więcej o powodach pożaru – wyborcza.pl cytuje komendanta.

4 z 7Awaria

Obraz
© Facebook.com/OSPBukowinaTatrzanska

Komendant Edward Wlazło podejrzewa, że mogło dojść do zwarcia instalacji elektrycznej. Nie jest jasne, czy nastąpiło to w wozie, czy w urządzeniach ładujących baterie . Może też chodzić o awarię instalacji elektrycznej w samym garażu.

5 z 7Hybryda ratunkiem dla koni

Obraz
© MAREK PODMOKLY / AGENCJA GAZETA

Wozy hybrydowe łączące z napędem elektrycznym wspomagającym konie na stromych podjazdach są testowane na trasie do Morskiego Oka od kilku lat.

6 z 7Więcej strat

Obraz
© Facebook.com/OSPBukowinaTatrzanska

Ogień zniszczył nie tylko hybrydowy fasiąg, ale także stojącego obok quada.

7 z 7Niechętni hybrydzie

Obraz
© Facebook.com/OSPBukowinaTatrzanska

Rozwiązaniu proponowanemu przez obrońców praw zwierząt sprzeciwili się m.in. specjaliści od hodowli koni, hipolodzy, środowiska akademickie, Związek Hodowców Koni oraz Główny Lekarz Weterynarii. Znawcy koni wskazują na fakt, że likwidacja transportu oznaczałaby również likwidację wielkiej hodowli, bowiem na szlaku pracuje blisko 300 koni - pisała pod koniec 2015 "Gazeta Bankowa".

Wybrane dla Ciebie