Kumple na śmierć i życie. Wszędzie chodzą razem

1 z 10Zgrany duet

Kiedy mały chin japoński o imieniu Lulu spotkał paręnaście razy większego od siebie bernardyna Blizzarda, od razu między nimi wytworzyła się nić porozumienia. Zwierzęta wszędzie chodzą razem. A jakby tego było mało, ogromny Blizzard nosi swojego przyjaciela na plecach.

2 z 10Azyl

Zdaniem właściciela psiaków Davida Mazzarelli Lulu na grzebiecie kumpla czuje się najlepiej. Kiedy Blizzard wstaje, chin skacze wokół niego, domagając się powrotu na silne barki przyjaciela.

3 z 10Przywódca

Ważący tyle, co paczka cukru Lulu szybko pokazał cięższemu o 55 kilogramów koledze, gdzie jego miejsce.

4 z 10Jak z bajki

Zwierzaki przypominają trochę "Muzykantów z Bremy".

5 z 10Tylko razem

Mazzarella mówi, że bez względu na to, gdzie psy wychodzą, Lulu zawsze wędruje na grzbiecie większego przyjaciela.

6 z 10Przeciwieństwa się przyciągają

Blizzard to bardzo łagodny i tolerancyjny pies. Pewnie dlatego pozwolił chinowi na taką ekspansję.

7 z 10Zimny prysznic

Psiaki nie chcą się rozdzielić nawet podczas kąpieli.

8 z 10Trochę rozrywki

Czasem lubią poimprezować. W końcu, ile można się włóczyć?

9 z 10Słodziaki

Trzeba przyznać, że psiaki wyglądają ze sobą przeuroczo. Zwłaszcza na takim pięknym tle.

10 z 10Opinie

Jak wam się podobają ci wędrowcy? Znacie przykład nierozłącznych zwierzaków z waszego otoczenia? Dajcie znać w komentarzach.

Więcej zdjęć uroczej pary znajdziecie tu.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie