Nie wydał grosza, a dojechał do Indii. Płacił... piwem

1 z 5Niezwykła podróż

By wybrać się w podróż z Wielkiej Brytanii do Indii wcale nie trzeba finansowych zapasów, karty kredytowej i precyzyjnie rozpisanego planu noclegów. Emmanuel Marshall, doświadczony podróżnik - prowadzący bloga Raw Safari - udowodnił, że taką wyprawę można zorganizować, mając zgrzewkę piwa.

2 z 5Zapasy podróżnika

Marshall zapakował wszystko, co mu niezbędne, do jednego worka.

3 z 5Egzotyczne widoki

Dotarł do Indii, płacąc w podróży jedynie piwem. Nie wydał ani pensa. Zabrało mu to osiem tygodni. Sypiał gdzie popadnie. Podróżował głównie z kierowcami samochodów ciężarowych.

4 z 5Noclegi w namiocie

Jeśli nie udawało mu się znaleźć kogoś, kto zapewniłby dach nad głową za kilka piw - organizował go sobie sam. Miał namiot, który rozstawiał czasami w lasach, a czasami w miejskich parkach.

5 z 5Udana podróż

Marshall podkreśla, że jego "piwna" podróż miała być nie tylko spełnieniem jego marzeń. To także okazja do przypomnienia tego, że Brytyjczycy niegdyś dotarli do Indii, również nie mając do dyspozycji nowoczesnych urządzeń i możliwości komfortowej wyprawy. Przedsięwzięcie możliwe było dzięki współpracy ze szkockim browarem.

Wybrane dla Ciebie