Zwrot w pogodzie. Zacznie się 11 maja. Idzie do Polski
Pogoda w ostatnich dniach przyniosła deszcz, jednak w weekend czekają nas całkiem przyjemne chwile ze słońcem. Potrwa to jednak krótko, bowiem prognozy wskazują, że od poniedziałku (11 maja) do Polski z zachodu południowego-zachodu wejdzie niż baryczny. Czeka nas ochłodzenie i opady.
W ostatnich dniach pogoda w Polsce dała nieco wytchnienia tym, którzy nie lubią wiosennych upałów. Po kilku dniach z wyższymi temperaturami przyszedł front z deszczem.
W sobotę (9 maja) wedle prognoz IMGW temperatura ma wynosić od 9 stopni na Podlasiu do około 17 stopni na zachodzie Polski. Deszcz nawiedzi jedynie lokalnie wschodnie obszary kraju. Prognozy wskazują, że w niedzielę (10 maja) będzie całkiem przyjemnie. Temperatury mają wzrosnąć. Na Suwalszczyźnie będzie 11 stopni, jednak w przeważającej części kraju słupki będą wskazywały maksymalnie od 19 do 21 stopni. Będzie słonecznie, zachmurzenie jedynie umiarkowane. Całkiem przyjemne warunki na majowy spacer w weekend, prawda?
Pogoda w Polsce. Zmiana już 11 maja
Niestety, w poniedziałek (11 maja) ten krótki okres przyjemnej aury się zakończy. Jak wynika z map, do Polski przyjdzie front atmosferyczny, przesuwający się z zachodu i południowego zachodu. Choć w poniedziałek można spodziewać się jeszcze wysokich temperatur nawet do 19-20 stopni, to wraz z opadami deszczu i burzami, które mają występować przede wszystkim na południu kraju, nadejdzie znaczące ochłodzenie.
Już we wtorek (12 maja) na termometrach zobaczymy jedynie wartości rzędu od 8 stopni na Podhalu po 13 stopni na Podlasiu. Jak na majowe standardy w tym roku zrobi się bardzo nieprzyjemnie. Jarosław Turała, pasjonat pogodowy, napisał na platformie X, że "na pogórzu i w obszarze województw południowych nie wyklucza opadów śniegu". - Jeśli jeszcze dojdzie szybki przepływ, to mogą pojawić się opady konwekcyjne z krupą śnieżną - dodał.
Na razie trudno prognozować, co wydarzy się potem. Prognoza numeryczna IMGW wskazuje, że od środy (13 maja) temperatura powinna rosnąć, osiągając pewną stabilizację na poziomie od 15 do 21 stopni w drugiej połowie tygodnia. Możliwe są jednak opady deszczu.