Niemożliwe, by mieli aż takiego pecha

1 z 6Pech na całego

Gdyby projekt fotograficzny Sandro Giordano był opisem życia jakiejś grupy ludzi, to bohaterowie jego historii sporo by wycierpieli. W rzeczywistości nikt nie może mieć tak potężnego pecha. Pewnie dlatego właśnie serię wypełnionych czarnym humorem zdjęć nazwał "IN EXTREMIS – ciała bez żalu".

Giordano pokazuje wypadki z życia wzięte, ale w ich ekstremalnej formie.

2 z 6Zaczęło się od roweru i komórki

Na pomysł takich kompozycji Sandro Giordano wpadł pod wpływem dwóch bolesnych wypadków. Pierwszy przydarzył się jemu - wywracając się z rowerem kurczowo trzymał się go, uszkadzając dużo poważniej pojazd, ale i własną rękę. Niewiele później znajomy fotografa złamał nogę ratując swój telefon przed upadkiem na chodnik. Giordano uznał, że niepokojące to czasy, gdy bardziej dbamy o posiadane przedmioty, niż o zdrowie czy życie.

3 z 6Nie puściła

Pełne poświęcenie w kuchni.

4 z 6Grunt, że zdjęcia wyszły

Swoją drogą, ile trzeba by się nasiedzieć w takiej budce, by wytworzyć tak serię fotografii.

5 z 6Po imprezie

Musiała być wyjątkowo ostra.

6 z 6Nie dokończył

Kilka plakatów zostało. I co teraz? Zerknijcie na jego konto na Instagramie, podobnych zdjęć jest tam bez liku.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie