Zaginął naukowiec z Warszawy. Jego córki apelują o pomoc

Po trzech tygodniach od zaginięcia naukowca z Politechniki Warszawskiej, Sylwestra Gładysia, jego córki wciąż mają nadzieję na odnalezienie ojca. Najważniejszym znakiem rozpoznawczym jest czerwona kurtka.

.z Politechniki Warszawskiej
Źródło zdjęć: © Policja, UW
Edyta Tomaszewska

Najważniejsze informacje

  • Sylwester Gładyś zaginął trzy tygodnie temu w Warszawie.
  • Poszukiwania skupiają się wokół Wisły.
  • Apel rodziny dotyczy zwracania uwagi na czerwoną kurtkę.

Minęły ponad trzy tygodnie od zaginięcia naukowca Sylwestra Gładysia, mieszkańca Warszawy. Rodzina nie ustaje w wysiłkach, by go odnaleźć. W związku z topniejącym lodem na Wiśle i licznymi znaleziskami, córki Sylwestra zaapelowały do osób spacerujących wzdłuż rzeki o szczególną czujność.

Kluczowy szczegół: czerwona kurtka

W swojej prośbie, opublikowanej w mediach społecznościowych, Beata, córka zaginionego, podkreśla znaczenie czerwonej kurtki, którą miał na sobie Sylwester.

Zwracamy się z ogromną prośbą o pomoc w nadchodzący weekend. Jeśli będą Państwo spacerować wzdłuż Wisły lub mają możliwość obserwacji terenu z użyciem dronów, bardzo prosimy o zwrócenie szczególnej uwagi na czerwoną kurtkę Taty - napisała córka na Facebooku.

Wisła skuta lodem. Ciężki sprzęt wyruszył o świcie

Poszukiwania z użyciem nowoczesnych technologii

W tym tygodniu akcje poszukiwawcze prowadzone były przy użyciu łodzi wyposażonych w sonary. Kolejne takie działania planowane są na najbliższy okres. Rodzina prosi, by w przypadku zauważenia czegokolwiek nietypowego, kontaktować się bezpośrednio z policją pod numerami (47) 723 71 61, (47) 723 71 55, (47) 723 71 56, całodobowymi numerami 112 i 997 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej oficer.prasowy.krp5@ksp.policja.gov.pl.

Rodzina naukowca zmaga się z trudnymi emocjami. Odnalezienie ciała norweskiego turysty, który zaginął kilka miesięcy wcześniej, rodzi nadzieję na odnalezienie ojca, ale i rozdziera serce.

Bardzo chcemy odnaleźć Tatę i móc godnie Go pożegnać. Wisło, oddaj nam Tatę - napisała pani Beata.

Kamery zarejestrowały ostatni obraz Sylwestra Gładysia w parku niedaleko Wisły. To w tej okolicy koncentrują się poszukiwania, a rodzina podejrzewa, że mógł wpaść do rzeki.

Mężczyzna ma 71 lat, 180 cm wzrostu, waga ok. 100 kg, włosy krótkie, siwe, uczesane na bok, wąsy i broda siwe. Nosi okulary optyczne, mężczyźnie trzęsą się ręce z powodu choroby. Mężczyzna ubrany był w niebieskie jeansy, czerwoną kurtkę, ciemny beret, posiadał przy sobie kijki do nordic walking - informuje policja.
Wybrane dla Ciebie
Koszmar w USA. Pies zagryzł noworodka
Koszmar w USA. Pies zagryzł noworodka
Czekali niecierpliwie. W końcu jest. Spójrzcie, co trzyma sokół
Czekali niecierpliwie. W końcu jest. Spójrzcie, co trzyma sokół
Dwa zaginięcia, jeden schemat. Kiedyś współpracowali
Dwa zaginięcia, jeden schemat. Kiedyś współpracowali
13-latka zatrzymana w centrum Krakowa. Smutny widok
13-latka zatrzymana w centrum Krakowa. Smutny widok
Zaczyna się w gniazdach. "Oficjalnie!" Leśnicy pokazali dowód
Zaczyna się w gniazdach. "Oficjalnie!" Leśnicy pokazali dowód
Wypadek polskiego autobusu w Niemczech. Wielu rannych
Wypadek polskiego autobusu w Niemczech. Wielu rannych
Była ostatnią dziewczyną Epsteina. Taką robi karierę
Była ostatnią dziewczyną Epsteina. Taką robi karierę
32-latek zaginął. Samochód na parkingu przy parku. Oto finał
32-latek zaginął. Samochód na parkingu przy parku. Oto finał
Czekał przy drzwiach przebrany za babcię. Tak przechytrzył oszustów
Czekał przy drzwiach przebrany za babcię. Tak przechytrzył oszustów
Podarował konia Putinowi. Ksiądz z Rosji zginął na froncie
Podarował konia Putinowi. Ksiądz z Rosji zginął na froncie
Wędkarze sprzątali stawy. Ktoś wezwał służby. "Ręce opadają"
Wędkarze sprzątali stawy. Ktoś wezwał służby. "Ręce opadają"
Śmierć Epsteina. Nowe nagranie. Tym zajmowali się strażnicy
Śmierć Epsteina. Nowe nagranie. Tym zajmowali się strażnicy