Trump włożył coś do ust, a sieć zarechotała

1 z 11Donald świętuje

Wielu Amerykanów nie przepada za Donaldem Trumpem, więc wyśmiewają go, korzystając z nawet najbardziej banalnej okazji. Właśnie do takiej sytuacji doszło, gdy na jednym z oficjalnych profili polityka pojawiło się poniższe zdjęcie. Widzimy na nim, jak biznesmen "świętował" uzyskanie poparcia 1237 delegatów Partii Republikańskiej, by stać się kandydatem w listopadowych wyborach na prezydenta USA. To wartość progowa, po której staje się partyjnym pewniakiem.

Pierwsze, co nastąpiło, to sieć przypomniała sobie o słowach Trumpa sprzed blisko 4 lat. W październiku 2012 roku napisał na Twitterze, że "jeszcze nigdy nie widział kogoś pijącego dietetyczną coca colę". Nie jest jeszcze prezydentem, ale przynajmniej coś innego odhaczył z listy życzeń.

Nie trzeba było długo czekać, a zdjęcie trafiło do użytkowników Reddita i zaczęło żyć własnym życiem. Kiedy obrazek z Instagrama znalazł się w rękach miłośników Photoshopa, zaczęł się festiwal kpin z kandydata na prezydenta Stanów Zjednoczonych.

2 z 11Prawdziwa natura

Obraz
© imgur.com

Pan Burns, archetypowy Trump.

3 z 11Będziesz to jadł?

Obraz
© imgur.com

Obama w Wietnamie jadł ostatnio smakowity makaron. Czyżby już zgłodniał?

4 z 11Ptaszysko

Obraz
© imgur.com

Donald boi się ptaków. Internet pamięta.

5 z 11Powód do strachu?

Obraz
© imgur.com

Clinton jeszcze nie przekroczyła magicznego progu poparcia delegatów, Trump już ma to za sobą.

6 z 11Obowiązkowy kot

Obraz
© imgur.com

Z braku sufitu musiał wystarczyć talerzyk.

7 z 11Tony?

Obraz
© imgur.com

Montana byłby dumny...

8 z 11Zgłodniał?

Obraz
© imgur.com

Już kilka buchów może wywołać potężny głód.

9 z 11Z ketchupem wszystko smakuje lepiej

Obraz
© imgur.com

Nawet ketchup.

10 z 11Mistrz samouwielbienia

Obraz
© imgur.com

Jeżeli Donald Trump ma do czegoś dryg, to jest to autopromocja.

11 z 11Chrum?

Obraz
© imgur.com

Przynajmniej to nie kanibalizm.

Wybrane dla Ciebie