Kallas oceniła pomysł Putina. "Nie byłoby zbyt mądre"
Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas skrytykowała propozycję, by Rosja wyznaczała negocjatora w rozmowach z Unią Europejską. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, zapowiedziała też sankcje za uprowadzanie ukraińskich dzieci.
Najważniejsze informacje
- Kaja Kallas oceniła, że przekazanie Rosji prawa do wyznaczania negocjatora „nie byłoby zbyt mądre”.
- Szefowa dyplomacji UE chce, by Europa najpierw określiła własne żądania wobec Rosji, np. wycofanie wojsk z Mołdawii.
- Według PAP ministrowie spraw zagranicznych UE mają nałożyć sankcje za uprowadzanie ukraińskich dzieci.
Kaja Kallas przekazała dziennikarzom, że Unia Europejska powinna najpierw sama jasno określić swoje cele i warunki, zanim podejmie jakiekolwiek rozmowy z Rosją. Jej zdaniem kluczowe jest wcześniejsze wypracowanie wspólnego stanowiska w gronie państw członkowskich. W rozmowie z dziennikarzami odniosła się również do propozycji Putina, by rolę mediatora w rozmowach z Europą pełnił były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder.
Po pierwsze, przyznanie Rosji prawa do wyznaczenia negocjatora w naszym imieniu nie byłoby zbyt mądre. Po drugie, Gerhard Schroeder był wysoko postawionym lobbystą rosyjskich przedsiębiorstw państwowych. Jasne jest więc, dlaczego Putin chce, żeby to on był tą osobą, aby faktycznie siedział po obu stronach stołu - podkreśliła Kallas.
Stan psychiczny Putina. "Cały system trzyma się na nim"
Warunki Europy wobec Rosji
Szefowa unijnej dyplomacji akcentowała, że Moskwa wciąż atakuje swoich sąsiadów, co utrudnia jakiekolwiek rozmowy. Zaznaczyła, że do powstrzymania tych działań potrzebne są także konkretne "ustępstwa ze strony Rosji". Jako przykład potencjalnego warunku wymieniła wycofanie rosyjskich wojsk stacjonujących w Mołdawii. Kallas dodała, że lista żądań ma służyć stabilności i spokojowi w Europie, a jej szczegóły będą omawiane przez ministrów spraw zagranicznych.
Zawieszenie broni a realia na froncie
Do europejskiej debaty weszła również informacja o krótkim zawieszeniu broni ogłoszonym przez prezydenta USA Donalda Trumpa na czas od 9 do 11 maja. Kallas oceniła, że przerwa miała wymiar propagandowy, związany z obchodami Dnia Zwycięstwa w Rosji.
Widzieliśmy, że to zawieszenie broni, którego chciał Putin, było bardzo cyniczne i miało chronić jego paradę (w Dniu Zwycięstwa), podczas gdy w rzeczywistości atakowano ludność cywilną na Ukrainie - stwierdziła Kallas.
UE przygotowuje nowe sankcje
Szefowa unijnej dyplomacji potwierdziła, że ministrowie spraw zagranicznych krajów UE mają zatwierdzić w poniedziałek pakiet sankcji powiązanych z uprowadzaniem ukraińskich dzieci do Rosji.