Zaczarował opuszczone budynki

1 z 8Pomysł na opuszczone miejsca

Zniszczone i zaniedbane budynki można zaczarować w dzieła sztuki. Dowodzi tego francuski uliczny artysta tworzący pod pseudonimem Rone. Poszukał inspiracji w opuszczonych parkach, zapomnianych fabrykach, czyli wszędzie tam, gdzie nikt nie bywa. Efekt okazał się wręcz rewelacyjny, czego dowodzi wystawa jego prac w australijskim Melbourne.

2 z 8Dbałość o szczegóły

Wszystkie malunki cechuje jedno - niezwykła dbałość o detale. W tak niesprzyjających warunkach rzadko udaje się osiągnąć taki efekt.

3 z 8Świetlny klimat

Prace Rone'a szczególnie ciekawie prezentują się po zmroku. Dzięki sponsorom zostały podświetlone tak, by jeszcze wyraźniej prezentować każdy detal murali.

4 z 8Dopasowanie do architektury

Rone przyznaje, że projektując jakąkolwiek pracę, zwraca uwagę na architekturę budynku. Nawet jeśli pozostało z niego niewiele, można - dzięki wyobraźni - dopasować obraz do jego klimatu.

5 z 8Twarz w roli głównej

Rone chce zwrócić uwagę na kruchość i przemijalność piękna, dlatego głównym motywem murali jest twarz. Po niej najlepiej widać upływający czas.

6 z 8Wizje artysty

Wizje ulicznego artysty intrygują na tyle, że otrzymuje propozycje pracy w innych miejscach globu. Eksperci zwracają uwagę, że takie murale to świetny sposób na odnowienie zapuszczonych już budynków.

7 z 8Nowe pomysły

Pojawiły się nawet koncepcje, by murale Rone'a wykorzystać jako scenerię w sztukach teatralnych. Co odważniejsi snują wizje spektakli prezentowanych właśnie w odmalowanych starych fabrykach.

8 z 8Sztuka na bloku

Rone sięga nie tylko po zapuszczone budynki, ale tworzy murale również na osiedlach mieszkaniowych. Taki powstał w Szwecji w Goeteborgu.

Wybrane dla Ciebie