Niemcy. Humbak wypuszczony u wybrzeży Danii prawdopodobnie utonął
Humbak przewieziony z Bałtyku i wypuszczony w sobotę do Morza Północnego u wybrzeży Danii najpewniej nie przeżył. Jak podaje PAP, według Niemieckiego Muzeum Morskiego brak danych o zwierzęciu oznacza niepowodzenie akcji.
Według PAP rzeczniczka Niemieckiego Muzeum Morskiego w Stralsundzie przekazała, że wobec braku jakichkolwiek informacji o losie wieloryba akcję ratunkową należy uznać za nieudaną. Muzeum ocenia, że zwierzę było skrajnie wyczerpane i mogło utonąć.
Ponieważ wieloryb był w stanie skrajnego wyczerpania i po wcześniejszych próbach ratunkowych w krótkim czasie wielokrotnie wyrzucało go na brzeg, można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że nie miał wystarczającej siły, by dłużej pływać w głębokiej wodzie, i że już nie żyje - oświadczyło Muzeum.
Jak opisywał dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", ani Muzeum, ani resort środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego nie mają danych z nadajnika, który organizatorzy prywatnej akcji mieli zamontować na humbaku. "FAZ" wskazała też na sprzeczne wersje co do typu urządzenia i sposobu jego mocowania. Muzeum podkreśliło, że ostatnim potwierdzonym sygnałem życia są zdjęcia z drona z 2 maja, wykonane po wypuszczeniu zwierzęcia w cieśninie Skagerrak na północy Danii.
Jak podała "FAZ", ani Niemieckie Muzeum Morskie, ani ministerstwo środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego nie dysponują dotąd danymi z nadajnika, który - według organizatorów prywatnej akcji - miał zostać zamontowany na zwierzęciu. Rzeczniczka Muzeum oceniła, że wobec braku informacji o losie humbaka akcję ratunkową należy uznać za nieudaną.
Eksperci z Muzeum Morskiego oraz inni biolodzy morscy wielokrotnie ostrzegali przed transportowaniem wieloryba na otwarte morze. Podkreślali, że taka operacja oznacza dla osłabionego i prawdopodobnie chorego zwierzęcia ogromny stres, a jego szanse na przeżycie były nikłe. Według nich należało zakładać, że humbak prawdopodobnie nie przetrwa na otwartym morzu.
Losy ważącego około 12 ton humbaka, któremu nadano imię Timmy, od tygodni śledziła opinia publiczna w całych Niemczech. Zwierzę po raz pierwszy zauważono w nocy z 22 na 23 marca w pobliżu nadmorskiej miejscowości Timmendorfer Strand, gdzie utknęło na mieliźnie. Humbak zdołał się wtedy uwolnić, ale później kilkakrotnie utykał na okolicznych płyciznach.