1.11 po 19:00. Refleksja księdza dot. Wszystkich Świętych. Zgadzają się

1 listopada tuż po 19:00 ksiądz Krzysztof Ora podzielił się w mediach społecznościowych refleksją po tegorocznej uroczystości Wszystkich Świętych. Duchowny zwrócił uwagę na jedną rzecz, która szczególnie go zastanowiła. Internauci przyznają mu rację.

Ksiądz Krzysztof podzielił się spostrzeżeniami ws. 1 listopada.Ksiądz Krzysztof podzielił się spostrzeżeniami ws. 1 listopada.
Źródło zdjęć: © Facebook | Krzysztof Ora
Mateusz Domański

W niedzielę, 1 listopada, Polacy tradycyjnie odwiedzali cmentarze, by wspominać swoich zmarłych bliskich. Ksiądz Krzysztof Ora odniósł jednak wrażenie, że w tym roku przy grobach pojawiło się mniej osób niż zwykle. Swoimi spostrzeżeniami podzielił się na Facebooku, stawiając przy okazji kilka pytań dotyczących pamięci o zmarłych.

Czy też to zauważyliście? Mam wrażenie, że dzisiaj cmentarz był mniej zapełniony odwiedzającymi niż w poprzednich latach. Być może ma to związek z tym, że 1 listopada wypadł w tym roku w niedzielę, a wczoraj była wolna sobota - napisał duchowny.

Ksiądz Krzysztof Ora zwrócił uwagę na ważny problem

Kapłan zaznaczył, że nie zamierza wyciągać pochopnych wniosków na podstawie jednej obserwacji. Zaczął jednak zastanawiać się, czy zmieniające się zwyczaje nie świadczą o czymś więcej. W jego ocenie warto zadać sobie pytanie, czy pamięć o zmarłych zawsze znajduje odzwierciedlenie w naszych działaniach.

Czy nie stajemy się coraz bardziej wygodni? Czy pamięć o naszych bliskich nie zostaje gdzieś w nas, ale coraz rzadziej przekłada się na konkretną obecność, odwiedziny, modlitwę? - zastanawiał się ksiądz Ora.

Duchowny wskazał również, że dla niektórych osób odwiedziny na cmentarzu mogą wiązać się z trudnymi emocjami. To nie tylko wspomnienie tych, którzy odeszli, lecz także okazja do spotkania z żyjącymi członkami rodziny, z którymi relacje nie zawsze układają się najlepiej.

Nie jesteśmy znikąd. Byli przed nami przodkowie. Mieli swoje historie, troski, radości i wiarę. Wiele im zawdzięczamy. Pamięć o nich jest częścią naszej tożsamości - podkreślił.

W dalszej części wpisu ksiądz Ora przypomniał, że odwiedzanie cmentarzy ma jeszcze jeden wymiar. Pozwala zastanowić się nad przemijaniem, kruchością życia i tym, co naprawdę jest w nim istotne. Zachęcił do refleksji nad tym, czemu poświęcamy swój czas i co pozostawimy po sobie. Swoje rozważania zakończył osobistym zdaniem: "oby kiedyś ktoś zatrzymał się przy moim grobie".

Wpis duchownego spotkał się z reakcjami internautów. Wśród komentujących nie brakuje osób, które przyznają księdzu rację i podzielają jego spostrzeżenia.

"Mam dokładnie to samo spostrzeżenie. Coraz więcej umarłych, a coraz mniej żywych...", "Właśnie rozmawialiśmy w gronie rodzinnym o tym, że w porównaniu z poprzednimi latami dzisiaj było dużo mniej ludzi", "Też zauważyłem, że ludzi jest znacznie mniej...", "Mam takie samo wrażenie, że coraz mniej ludzi bywa na cmentarzu... Wydaje się, że większość ludzi, którzy odwiedzali cmentarze, jest już niestety na nich...", "Dało się zauważyć, że ludzi było mniej", "Zdecydowanie mniej osób. Sama to zauważyłam", "Mniej osób. Nie rozumiem, dlaczego", "U nas też było mniej ludzi", "Zauważyłam, że było mniej ludzi niż w ubiegłych latach. Ci, którzy odwiedzali, może już odeszli. Młodzi podchodzą inaczej, ale nie wszyscy" - czytamy.

Sama obserwacja mniejszej liczby odwiedzających nie przesądza jednak, że Polacy coraz rzadziej odwiedzają groby bliskich. Jak zauważył sam kapłan, znaczenie mógł mieć tegoroczny układ kalendarza.

Wybrane dla Ciebie