Ponad 100 tys. zł dla rannego maszynisty. Zbiórka osiągnęła cel w ekspresowym tempie

Krzysztof miał prowadzić pociąg PKP Intercity, który 9 września zderzył się z ciężarówką w Sokolnikach Suchych. 41-letni maszynista przeżył, ale doznał bardzo poważnych obrażeń. W poniedziałek przeszedł kolejną operację. Jak podaje "Fakt", teraz jego koledzy z kolei robią wszystko, by wesprzeć go w powrocie do zdrowia.

.Ponad 100 tys. zł dla rannego maszynisty. Zbiórka osiągnęła cel w ekspresowym tempie
Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Zbiórkę na leczenie rannego maszynisty założyli koledzy po wypadku z 9 września w Sokolnikach Suchych.
  • Jak relacjonuje "Fakt", mężczyzna ma m.in. złamany kręgosłup w dwóch miejscach oraz liczne obrażenia, a najtrudniejsze mogą być skutki psychiczne.
  • Cel zbiórki udało się osiągnąć już pierwszego dnia, ale wsparcie nadal napływa.

Do tragicznego wypadku doszło 9 września w Sokolnikach Suchych na Mazowszu. Pociąg PKP Intercity relacji Lublin–Szczecin zderzył się na przejeździe kolejowym z ciężarówką. Skład wykoleił się, a jedna z pasażerek zmarła w szpitalu. Kilkanaście osób zostało rannych, wśród nich maszynista prowadzący pociąg.

Krzysztof ma 41 lat. Jak przekazał Daniel Biernacik, maszynista PKP Intercity i wiceprezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, Krzysztof doznał bardzo poważnych obrażeń.

Ma złamany w dwóch miejscach kręgosłup, ale na szczęście bez przerwania rdzenia kręgowego. Do tego doszły połamane żebra oraz obrażenia twarzy w okolicy żuchwy. W poniedziałek, 14 września, przeszedł kolejną operację.


WIDEO
Dron wyłowiony z Bałtyku. Szef MON wskazał Rosję


Chcemy, żeby nie został z tym sam i jak najszybciej stanął na nogi – mówił w rozmowie z "Faktem" Daniel Biernacik, maszynista PKP Intercity i wiceprezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce.

Biernacik przekazał też szczegóły dotyczące obrażeń. – Ma poważne obrażenia. Kręgosłup złamany w dwóch miejscach, na szczęście bez przerwania rdzenia. Połamane żebra, obrażenia twarzy przy żuchwie. Ale z tego, co wiem z rozmowy z jego żoną, z tym sobie radzi. To silny maratończyk. Gorsze są obrażenia psychiczne – relacjonował.

Zbiórka osiągnęła cel w ekspresowym tempie

Właśnie dlatego środowisko kolejowe postanowiło działać. Koledzy Krzysztofa uruchomili zbiórkę na jego leczenie, rehabilitację i dalszy powrót do sprawności. Cel ustalono na 100 tys. zł. Został osiągnięty błyskawicznie. 14 września w pewnym momencie na koncie zbiórki było już 126 5070 zł, a pieniądze wpłaciło 1997 osób.

Koszty leczenia i rehabilitacji Krzysztofa wciąż nie są znane. Wiadomo jednak, że przed 41-letnim maszynistą długa droga do powrotu do zdrowia. Zebrane pieniądze mają pomóc w leczeniu obrażeń, późniejszej rehabilitacji oraz zapewnieniu mu potrzebnego wsparcia psychologicznego. Takie zdarzenie może być dla maszynisty ogromnym obciążeniem psychicznym, niezależnie od tego, kto ponosi odpowiedzialność za wypadek.

Do Krzysztofa docierają już informacje o zbiórce i słowa wsparcia od kolegów oraz innych osób. Jak wynika z przekazanych informacji, bardzo go to wzmacnia w trudnym czasie. Zbiórka osiągnęła założony cel już pierwszego dnia, ale wpłaty nadal napływają.

Wybrane dla Ciebie