Ludzi rozgrzewa nowy pomysł przedstawiony na poziomie unijnym. Rekomendacja dotyczy wprowadzenia kolejnych pojemników na odpady (np. odpady niebezpieczne, tekstylia czy leki). Łącznie miałoby być ich aż 11, w różnych kolorach.
Co na to Polacy? - To już nie jest ekologia, tylko represja! Dziś segregujemy śmieci na 4 kategorie. Te nowe propozycje pokazują, że urzędnicy unijni są coraz bardziej odklejeni od rzeczywistości. System, żeby był skuteczny, musi być prosty i przyjazny w obsłudze. A ludzie już teraz się gubią i nie nadążają. Żeby wyrzucić śmieci trzeba będzie skończyć kurs materiałoznawstwa! - grzmi pan Tomasz w rozmowie z "Super Expressem".
Pani Krystyna oceniła zaś, że "to jakieś nieporozumienie". - Ekologia jest ważna. Musimy zostawić dzieciom i wnukom czysty świat. Ale należy do ekologii podchodzić życiowo, rozsądnie! - zaznaczyła.
"To przesada"
Podobnych głosów nie brakuje. Wdrożeniu nowych rozwiązań zdecydowanie sprzeciwił się m.in. pan Marcin. - Zwiększenie ilości worków do segregacji to przesada - ocenił w części swojej wypowiedzi dla "SE".
Dlaczego komplikować coś, co działa dobrze? Obecne metody segregacji i odbioru odpadów sprawdzają się według mnie. Jestem przeciwna jakimkolwiek zmianom, bo będzie gorzej - podkreśliła pani Krystyna.
Oczywiście wdrożenie nowych pojemników absolutnie nie jest przesądzone. W tej sprawie ma się jednak odbyć debata w Parlamencie Europejskim.