18-letnia Gabrysia nie żyje. Serce pęka. "Najpiękniejszy aniołek"

18-letnia Gabrysia zmarła w szpitalu po zderzeniu dwóch samochodów w Lichnowie pod Koninem. Była uczennicą czwartej klasy Technikum Hotelarstwa. Jej szkoła opublikowała pożegnanie, w którym wspomina dziewczynę i składa kondolencje bliskim - spostrzega "Fakt".

18-letnia Gabrysia nie żyje.18-letnia Gabrysia nie żyje.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Domański

Do wypadku doszło we wtorek, 13 października, po godz. 22.20. Dwoma samochodami podróżowało łącznie sześć osób. Dwie zostały ciężko ranne i trafiły do szpitala. Jedną z nich była Gabrysia, której nie udało się uratować.

Przyczyny zderzenia są wyjaśniane. Jak przekazała "Faktowi" st. asp. Maria Baranowska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Koninie, według wstępnych ustaleń 46-letni kierowca Audi nie ustąpił pierwszeństwa kierującemu Volkswagenem. Nie podano, którym z aut podróżowała 18-latka.


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Gabrysia uczyła się w czwartej klasie Technikum Hotelarstwa w Zespole Szkół Budownictwa i Kształcenia Zawodowego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Koninie. Jej śmierć poruszyła koleżanki i kolegów z klasy, wychowawcę oraz nauczycieli. Szkoła pożegnała uczennicę we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Tydzień, który zakończyliśmy, był trudnym emocjonalnie czasem dla klasy czwartej Technikum Hotelarstwa, wychowawcy klasy, grona pedagogicznego i całej społeczności szkolnej… Z ogromnym smutkiem i głębokim żalem przyjęliśmy wiadomość o tragicznej śmierci Gabrysi, uczennicy klasy czwartej Technikum Hotelarstwa - napisano.

"Miała zaledwie 18 lat"

Jednocześnie zauważono, że "Gabrysia miała zaledwie 18 lat…". "Odeszła zdecydowanie zbyt wcześnie, pozostawiając po sobie ból, niedowierzanie i pustkę w sercach rodziny, przyjaciół oraz naszej szkolnej społeczności. Zapamiętamy Gabrysię jako życzliwą, pogodną i ambitną młodą osobę, która z zaangażowaniem realizowała swoje cele i pasje" - czytamy we wpisie.

Nadal nie potrafimy zrozumieć tego, co się stało, bo przecież "... Jakże tak można w środku rozmowy, odejść i nawet nie powiedzieć wrócę..." - przekazano.

Pod wpisem pojawiły się liczne reakcje i słowa pożegnania. "Nasz najpiękniejszy aniołek" - napisała jedna z komentujących osób.

Wybrane dla Ciebie