Tam kamera nagrała Roksanę. Matka 13-latki widziała zapis

Trwają poszukiwania Roksany Jurczyszyn. 13-latka z Warszawy zaginęła 10 października w godzinach wieczornych. Z podcastu Filipa Chajzera dowiedzieliśmy się, gdzie po raz ostatni nastolatkę uchwyciła kamera. Portal o2.pl ustalił natomiast, jakie działania zaplanowane zostały na sobotę (24 października).

Roksana nagle zniknęła.Roksana nagle zniknęła.
Źródło zdjęć: © Facebook | Gdziekolwiek jesteś
Mateusz DomańskiMarcin Lewicki

13-letnia Roksana Jurczyszyn z warszawskiej Ochoty zaginęła 10 października 2026 r. Nastolatka spędzała czas ze znajomymi w okolicach Bulwarów Wiślanych, a podczas ostatniej rozmowy telefonicznej z ojcem zapewniała, że wraca do domu. Ślad po dziewczynce urywa się na Moście Świętokrzyskim.

Z relacji mamy Roksany, która widziała kadry z monitoringu, wynika, że znajdowała się tam najprawdopodobniej kamera obrotowa. Widać dwie osoby przechodzące obok Roksany stojącej przy barierce. W tym momencie kamera się obraca. Może to potrwać 15, może 20 sekund. Kiedy kamera wraca, ta para jest widoczna kawałek dalej, ponieważ te osoby już przeszły, ale Roksany już tam nie ma – ujawnił Patryk Szulc, dziennikarz śledczy z kanału "Podejrzani", który był gościem Filipa Chajzera.

DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

To jednak nie pozwala przesądzić, co stało się z Roksaną. Pod uwagę brane są przeróżne możliwości. Jedna z nich zakłada, że mogła cofnąć się w stronę centrum. Poza tym 13-latka mogła znaleźć się w wodzie. Mogła też zostać porwana lub dobrowolnie wsiąść do jakiegoś auta.

Nagrania są, ale słabej jakości. Nie obejmują wszystkich stref. Tak naprawdę mamy do czynienia z obiektem infrastruktury krytycznej, który powinien być objęty monitoringiem najwyższej jakości, niepozostawiającym żadnych luk w obrazie. Niestety, tak nie jest – skwitował detektyw Kamil Sobkiewicz.

W sobotę działania na Wiśle

Portal o2.pl ustalił, że w sobotę (24 października) odbywać się będą kolejne intensywne działania związane z zaginięciem Roksany Jurkiewicz.

Będziemy przeczesywać Wisłę. Mamy wytypowanych kilka miejsc, które chcemy dokładnie sprawdzić. Musimy zweryfikować hipotezę, że Roksana może znajdować się w wodzie. Zbyt dużo czasu poświęcamy już na ten wariant, a przecież musimy brać pod uwagę również porwanie czy inne możliwe scenariusze. Czas nam się kończy, nie możemy zbyt długo stać w miejscu – poinformował nas detektyw Sobkiewicz.

Wcześniej przewijały się też pogłoski, że Roksana miała problemy w domu, miała narzekać na relację z ojcem. Nam udało się do tej pory ustalić, że rodzice dziewczynki nie mieli problemów natury prawnej, a sama rodzina nie miała założonej niebieskiej karty.

Widzieliśmy zeszyty Roksany, w których pisała imię, nazwisko swojej mamy z serduszkami, normalne wiadomości wymieniane z ojcem. Nic takiego, co by pod tym kątem budziło jakiś niepokój – przekazał natomiast Patryk Szulc w rozmowie z Filipem Chajzerem.
Wybrane dla Ciebie