25-letni Brytyjczyk znaleziony martwy na plaży w Hiszpanii
Na Costa del Sol znaleziono ciało 25-letniego obywatela Wielkiej Brytanii, który zaginął po wejściu do morza na plaży Misericordia w Maladze. Jak przekazały źródła policyjne, śmierć mężczyzny nie jest traktowana jako podejrzana.
Alarm w sprawie zaginięcia podniesiono w ostatnią środę ok. godz. 22.30 po tym, jak mężczyzna nie wrócił z wody. Według opisywanych informacji ostatni raz widziano go, gdy wchodził do morza na plaży Misericordia. Rozpoczęto poszukiwania, w które zaangażowano m.in. policję, straż przybrzeżną oraz ratowników i urzędników Czerwonego Krzyża.
Ciało odnaleziono w sobotę rano na sąsiedniej plaży Huelin. W pierwszych chwilach nie było jasne, czy chodzi o tę samą osobę, której zaginięcie zgłoszono trzy dni wcześniej. Źródła policyjne potwierdziły jednak, że to mężczyzna widziany wcześniej wchodzący do morza, a także że był Brytyjczykiem.
Poszukiwania na plażach Malagi
Z przekazanych szczegółów wynika, że akcja miała szeroki zakres i obejmowała kilka służb. Z czasem poszukiwania skupiły się także na rejonach sąsiednich plaż, co miało znaczenie po odnalezieniu ciała na Huelin w Hiszpanii.
Nie podano, czy 25-latek mieszkał na miejscu, czy przebywał w Maladze turystycznie.
Policja: brak przesłanek, by traktować sprawę jako podejrzaną
Rzecznik hiszpańskiej Policji Narodowej potwierdził, że śmierć nienazwanego mężczyzny nie jest traktowana jako podejrzana.
Osoba znaleziona martwa to ta sama, która zaginęła trzy dni wcześniej. Nie ma nic wskazującego na jakiekolwiek dowody na przestępczość - powiedział rzecznik, cytowany w opisie.
Nie ujawniono przyczyny śmierci mężczyzny.
Co wiadomo o zgłoszeniu z plaży Huelin?
Źródło w regionalnym rządowym centrum koordynacji reagowania kryzysowego opisało, że znalezienie ciała na plaży Huelin uruchomiło działania ratunkowe w sobotę rano.
"Odkrycie martwego ciała osoby na plaży Huelin, w mieście Malaga, wywołało dużą reakcję w nagłych wypadkach wcześnie rano w sobotę" - przekazało źródło. Alert został otrzymany kilka minut przed godziną 8.20, kiedy władze zostały powiadomione o obecności zmarłego mężczyzny obok miejsca pikniku w strefie - dodano.
Po wezwaniu system awaryjny Andalucia 112 natychmiast zmobilizował służby medyczne, Lokalną Policję, Czerwony Krzyż, Guardia Civil i Policję Narodową, której personel potwierdził śmierć na miejscu" - czytamy w przekazanej relacji.
Wcześniejszy zgon brytyjskiego turysty na Teneryfie
"The Sun" przypomina także o innym zdarzeniu z udziałem obywatela Wielkiej Brytanii w Hiszpanii. W zeszłym miesiącu 24-letni brytyjski turysta miał zginąć po upadku na klatce schodowej w kompleksie apartamentów wakacyjnych na Teneryfie.
Według relacji mężczyzna spadł ok. godz. 5.30 rano po powrocie z festiwalu z przyjacielem w kurorcie Playa de las Americas. Brytyjczyk został uznany za zmarłego na miejscu z powodu odniesionych obrażeń. Policja miała informować, że wcześniej uczestniczył w festiwalu muzyki elektronicznej w pobliskim Costa Adeje z przyjacielem z Polski. W opisie pojawia się też informacja, że chodziło o festiwal Tenerife East, po raz pierwszy utworzony w Londynie, a później przeniesiony do Hiszpanii.