40-latek stracił auto. Wyrok w 48 godzin
Pijany 40-latek, nie mając uprawnień, kierował fordem. Ponadto miał dwa zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mieszkaniec powiatu zamojskiego trafił do policyjnego aresztu, a po wytrzeźwieniu w trybie przyspieszonym stanął przed obliczem sądu, który skazał go między innymi na karę 8 miesięcy więzienia i przepadek pojazdu.
Policjanci ruchu drogowego zamojskiej komendy w trakcie pełnionej służby w miejscowości Sitaniec zwrócili uwagę na kierującego fordem, który jechał bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Mundurowi postanowili zatrzymać kierującego do kontroli drogowej.
W trakcie czynności stróże prawa ustalili, że 40-letni mężczyzna wsiadł za kierownicę auta mając ponad promil alkoholu w organizmie. Ponadto sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że nie posiadał on uprawnień do kierowania pojazdami, posiadał natomiast dwa zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, w tym jeden dożywotni. Oba zostały wydane za jazdę pod wpływem "promili".
Weszli na czerwonym świetle prosto pod auto. Szybko okazało się dlaczego
Za popełnione przestępstwa mieszkaniec powiatu zamojskiego został zatrzymany w policyjnym areszcie, skąd w trybie przyspieszonym trafił wprost przed oblicze sądu - przekazała podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.
Wobec nieodpowiedzialnego kierowcy Sąd Rejonowy w Zamościu orzekł karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, świadczenie pieniężne w wysokości 10 tys. złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz przepadek pojazdu, którym kierował.
Dzięki zastosowaniu trybu przyspieszonego realizujemy podstawową zasadę nieuchronności kary. W ciągu 48 godzin od chwili zatrzymania podejrzany staje przed sądem. Sąd, wydając wyrok skazujący wobec kierującego, który lekceważy wcześniejsze orzeczenia oraz obowiązek zachowania trzeźwości za kierownicą, potwierdza, jak dużym zagrożeniem dla innych uczestników ruchu są tacy nieodpowiedzialni kierujący.