51 ataków w jedną noc. Raj dla turystów płonie
W sobotę wieczorem w Tajlandii przeprowadzono 51 skoordynowanych ataków. Napastnicy podpalili m.in. sklepy 7-Eleven. Na nagraniach udostępnionych przez agencję Associated Press widać walkę strażaków z ogniem.
W tajlandzkich prowincjach Narathiwat, Pattani i Yala doszło do skoordynowanych ataków. Policja odnotowała 51 incydentów - podpaleń i ataków z użyciem środków zapalających.
Atakujący popalali i niszczyli mienie za pomocą małych bomb. Ich celem był sklep spożywczy 7-Eleven.
Napastnicy nie wdali się w walkę z siłami wojskowymi i policyjnymi. Trzy osoby zostały ranne.
Jak podkreśla agencja Associated Press trzy zaatakowane prowincji to miejsca, w których przeważają muzułmanie, w przeciwieństwie do przeważnie buddyjskiej Tajlandii. Muzułmańscy mieszkańcy mówią, że w Tajlandii czują się jak "obywatele drugiej kategorii".
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.