52-latek zaginął na Mount Evereście. Po sześciu dniach odnaleziono przewodnika
To wiadomość na miarę cudu. Jak poinformował profil The Everest News na Facebooku, nepalski przewodnik Hillary Dawa Sherpa został odnaleziony żywy na Mount Evereście w czwartek, 4 czerwca, po sześciu dniach od zaginięcia i uznania go za zmarłego.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa, 52-letni przewodnik zdobył najwyższy szczyt świata (8849 m) Mount Everest w piątek, 29 maja br. Szedł wraz z brytyjskim alpinistą Chrisem Thrallem.
"Droga na szczyt i z powrotem miała nam zająć pięć dni, a zajęła jedenaście" - relacjonował Brytyjczyk w mediach społecznościowych. Przyznał, że zgubił ślad partnera następnego dnia, gdy schodzili z obozu czwartego, na wysokości około 7950 m, w kierunku obozu trzeciego - czytamy na stronie PAP.
Zaginął na Mount Evereście. Po sześciu dniach odnaleziono przewodnika
Hillary Dawa Sherpa został ostatecznie uznany za zmarłego. Cały czas jednak trwały jego poszukiwania za pomocą helikoptera. W czwartek, 4 czerwca br. napłynęły niesamowite wiadomości z Mount Everestu.
Tego dnia żywego 52-letniego mężczyznę odnalazła ekipa z Komitetu Kontroli Zanieczyszczeń Sagarmatha (SPCC), czyli organizacji zajmującej się oczyszczaniem gór. Wycieńczony przewodnik miał powoli czołgać się w kierunku bazy pod Everestem.
Jak informuje profil The Everest News na Facebooku, Sherpę przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Katmandu. Mężczyzna nabawił się odmrożeń, ale jego ogólny stan zdrowia ma być zadowalający.
Ta wyprawa była jedną z ostatnich tej wiosny, w których na szczyt dotarło łącznie ponad tysiąc wspinaczy, co według nepalskiego Departamentu Turystyki stanowi rekord wszech czasów. W tym roku pobito kilka innych rekordów, m.in. największej liczby wejść w ciągu jednego dnia (21 maja - 275) oraz liczby pozwoleń wydanych przez władze obcokrajowcom (494) - czytamy na stronie PAP.