61-latka zatrzymana na lotnisku w Gdańsku. "Wielokrotnie przepraszała"

Chwila nerwów i jedno nieprzemyślane zdanie wystarczyły, by 61-letnia mieszkanka Elbląga nie tylko straciła szansę na podróż do Norwegii, ale również opuściła lotnisko z mandatem. Kobieta podczas odprawy rzuciła uwagę o bombie – reakcja personelu i służb była natychmiastowa.

.61-latka zatrzymana na lotnisku w Gdańsku. "Wielokrotnie przepraszała"
Źródło zdjęć: © Straż Graniczna
Edyta Tomaszewska

Do incydentu doszło w środę, 21 października, w Porcie Lotniczym Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Kobieta miała zaplanowany rejs do Stavanger. Gdy trwał boarding, zniecierpliwiona i poirytowana pasażerka postanowiła w dosadny sposób dać upust swoim emocjom, sugerując obecność ładunku wybuchowego na pokładzie samolotu.

Obsługa naziemna, postępując ściśle według procedur, natychmiast zaalarmowała funkcjonariuszy Straży Granicznej. Na miejscu błyskawicznie pojawili się mundurowi.

Podczas rozmowy ze strażnikami granicznymi 61-latka tłumaczyła, że poniosły ją nerwy. Z jej relacji wynikało, że zapytała obsługę: "czy tu trzeba mieć bombę, aby czegokolwiek się dowiedzieć?!"


DLA CIEBIE
HUAWEI Pura - poznaj nowy smartfon

Kobieta szybko zrozumiała powagę sytuacji. Przeprosiny nie mogły jednak cofnąć uruchomionych mechanizmów bezpieczeństwa.

Wielokrotnie przepraszała za sytuację oraz wyraziła skruchę – relacjonuje Morski Oddział Straży Granicznej.

Dla kapitana statku powietrznego sprawa była jednoznaczna – podjął decyzję o niedopuszczeniu 61-latki na pokład samolotu do Stavanger. Zamiast do Norwegii kobieta udała się w drogę powrotną do domu, a funkcjonariusze ukarali ją mandatem karnym w wysokości 500 złotych.

Funkcjonariusze Straży Granicznej po raz kolejny przypominają: lotnisko to strefa szczególnego bezpieczeństwa, w której nie ma miejsca na tego typu "żarty" czy emocjonalne zaczepki. Każda wzmianka o ładunku wybuchowym lub zagrożeniu terrorystycznym jest traktowana śmiertelnie poważnie i automatycznie uruchamia procedury kryzysowe. W zdecydowanej większości takich przypadków scenariusz jest identyczny – pasażer zostaje wykluczony z rejsu, traci bilet i otrzymuje mandat.

Środowa interwencja była już 68. tego typu akcją Straży Granicznej na gdańskim lotnisku od początku roku. Łącznie działania podjęto wobec 72 osób, które naruszyły przepisy bezpieczeństwa:

  • 44 incydenty dotyczyły naruszenia warunków bezpieczeństwa samego portu lotniczego,
  • 24 przypadki wiązały się z bezpośrednim zagrożeniem bezpieczeństwa lotu.

Wobec osób łamiących zasady funkcjonariusze wystawili dotąd 32 mandaty karne na łączną kwotę blisko 16 tysięcy złotych oraz zastosowali 23 pouczenia.

Wybrane dla Ciebie