Z badania panelu Ariadna dla o2.pl wynika, że zdecydowanie najczęściej wskazywanym czynnikiem odpowiedzialnym za podwyżki okazała się szeroko pojęta geopolityka, choć istotny odsetek badanych wskazuje również na czynniki krajowe.
Aż 50 proc. respondentów uważa, że za gwałtowny wzrost cen paliw w ostatnich dniach odpowiada sytuacja międzynarodowa. Pokazuje to, że połowa Polaków dostrzega globalny kontekst kryzysu energetycznego wynikający z eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz wpływ rynków światowych na ceny lokalne.
WIDEORzecznik rządu o stacji Skolima. Piosenkarz oferuje tańsze paliwo
24 proc. badanych obarcza największą winą decyzje rządu, w tym wygaszenie tzw. tarczy CPN (Ceny Paliw Niżej). 11 proc. ankietowanych uważa, że największą odpowiedzialność ponoszą same koncerny paliwowe.
Co ósmy Polak (13 proc.) wybrał odpowiedź "trudno powiedzieć", co sygnalizuje skomplikowany charakter problemu i trudność w jednoznacznym wskazaniu jednego winnego. 3 proc. badanych wskazało na inne przyczyny.
Badanie zostało przeprowadzone w dniach 24–27 lipca 2026 r. O opinię zapytano 1050 pełnoletnich osób.
Średnie ceny paliw w Polsce obecnie wynoszą:
- 8,09 zł za litr benzyny Pb98,
- 7,29 zł za litr benzyny Pb95,
- 7,64 zł za litr diesla ON,
- 3,09 zł za litr autogazu LPG.
Jak podaje Money.pl, w skali tygodnia średnie ceny paliw wzrosły o 16 gr za litr Pb98, 15 gr za litr Pb95. W przypadku oleju napędowego podwyżka jest najbardziej zauważalna – 35 gr za litr.
W poniedziałek (27 lipca) premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej w Głuchołazach zapytany o ceny paliw przyznał, że w tej sprawie rozmawiał już z ministrem finansów.
- Jeśli się okaże, że sytuacja znowu jest niestabilna, że ceny znowu mogą pójść w górę, to zaproponujemy takie rozwiązanie, żeby przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji – a więc wtedy, kiedy zaczną się powroty z wakacji - wprowadzić regulowane ceny paliw – zapowiedział Donald Tusk.
Rafał Zywert, dyrektor Działu Prognoz i Analiz w firmie Reflex w rozmowie z Money.pl ocenił, że jego zdaniem premier przez "regulowane ceny" miał na myśli powrót CPN (Ceny Paliw Niżej) w postaci cen maksymalnych oraz obniżki VAT do 8 proc.
- Wprowadzenie samego mechanizmu cen maksymalnych nic nie pomoże. Aktualnie marże hurtowe i detaliczne na rynku paliw są bardzo niskie, znacznie niższe niż w okresie obowiązywania CPN – tłumaczy Rafał Zywert.
Pakiet "Ceny Paliw Niżej" obowiązywał do końca czerwca 2026 r. Składał się z trzech elementów: obniżki akcyzy na paliwa do minimalnego poziomu dozwolonego w UE, obniżki VAT na paliwa z 23 do 8 proc., mechanizmu cen maksymalnych na stacjach paliw.