Ukraiński polityk Anton Heraszczenko twierdzi, że Rosja jesienią przeprowadzi nową, nieoficjalną falę mobilizacji. Szefowie regionów już mieli otrzymać rozkazy dotyczące pozyskania nawet 800 tys. osób.
Mężczyzn będą zatrzymywać pod każdym pretekstem na ulicach, w pracy i w placówkach edukacyjnych, a następnie zmuszać do podpisania kontraktu. Nie będzie badań lekarskich (istnieje już prawo na to pozwalające). Nie będzie też żadnego szkolenia – w istocie staną się oni mięsem armatnim - twierdzi Heraszczenko.
Ukraiński polityk zauważa, że w pierwszym kwartale 2026 r. mniej o około 800–1000 osób dziennie podpisywało kontrakty.
Rosyjskie władze imają się każdego sposobu. Nowych żołnierzy nakazano szukać nawet w placówkach edukacyjnych, w tym uniwersytetach.
Politolog Wadim Denisenko w rozmowie z ukraińskim serwisem twierdzi, że plany Rosji są nierealne. Dużo bardziej możliwe, że uda się zwerbować ok. 500 tys. osób.