Wiadomość o śmierci Ołeksija Jukowa pojawiła się 5 sierpnia 2026 r. Według przekazanych informacji miał zginąć na terenie obwodu donieckiego. Samochód, którym wracał z misji, został wysadzony w powietrze przez minę w gminie Łymańsk.
Jukow przez ponad 20 lat działał jako poszukiwacz, zajmując się odnajdywaniem, ekshumacją i ewakuacją ciał poległych żołnierzy oraz ofiar cywilnych. W 2013 r. założył w Słowiańsku zespół poszukiwawczy "Platsdarm", którego celem było odnajdywanie zabitych wojskowych i osób uznawanych za zaginione - opisuje "Obozrevatel".
Za jego plecami kryją się setki poległych żołnierzy II wojny światowej i współczesnej wojny rosyjsko-ukraińskiej, których sprowadził z pola bitwy do ojczyzny. Nie ma chyba osoby w obwodzie donieckim, która nie słyszałaby o Ołeksiju. Poszukiwaczu, sportowcu, działaczu społecznym, patriocie swojego miasta i Ukrainy - napisał o nim szef słowiańskiej administracji wojskowej Wadym Lach.
Po rozpoczęciu działań zbrojnych w 2014 r. grupa pracowała bezpośrednio na terenach objętych wojną. W maju 2014 r. członkowie zespołu wyjeżdżali m.in. na obrzeża Słowiańska, by ewakuować ciała ukraińskich żołnierzy.
Od lutego 2022 r. Jukow miał sprowadzić z frontu ponad 1,5 tys. ciał poległych, w większości ukraińskich wojskowych.
Poza działalnością wolontariacką Jukow pracował jako trener sportów walki w kompleksie sportowym "Enerhetyk" w Mykołajiwce. W 2024 r. otrzymał odznaczenie Prezydenta Ukrainy "Złote Serce" za istotny wkład w rozwój ruchu wolontariackiego i pomoc w czasie wojny - dodaje ukraiński serwis.