Zatrzymanie nastąpiło w momencie, gdy urzędnik miał odbierać 10 tys. dolarów. Jak podał prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko, sprawa dotyczy płatnej "ochrony" przed działaniami mobilizacyjnymi.
15 tys. dolarów za ominięcie mobilizacji i wpisy w systemie "Oberih"
Według ustaleń śledztwa 10 tys. dolarów miało być zapłatą za niewdrażanie działań mobilizacyjnych wobec trzech osób podlegających służbie wojskowej. W zamian urzędnik miał też usuwać ich z listy poszukiwanych w systemie "Oberih" oraz tworzyć warunki, by później mogli bez przeszkód uzyskać rezerwację poprzez miejsce pracy.
Prokuratura informuje, że wcześniej – w tym samym postępowaniu – udokumentowano przyjęcie kolejnych 5 tys. dolarów. Ta część kwoty miała dotyczyć sytuacji mobilizowanego mężczyzny, w zamian za pieniądze urzędnik miał zapobiec jego wysłaniu do jednostki wojskowej i doprowadzić do skierowania go na ponowne badanie w ramach wojskowej komisji lekarskiej.
WIDEOUderzyli daleko od frontu. Moment ataku dronów na Wildberries
Zatrzymanie na podstawie art. 208 i przeszukania
Krawczenko przekazał, że zatrzymanie przeprowadzono na podstawie art. 208 Kodeksu postępowania karnego Ukrainy. Równolegle prowadzone są przeszukania w miejscu służby i zamieszkania podejrzanego, a także inne czynności na wczesnym etapie śledztwa.
Służby przygotowują zawiadomienie o podejrzeniu w związku z przyjęciem nienależnej korzyści. Prokuratura zapowiedziała też, że będzie wnioskować o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztu oraz o jego odsunięcie od pełnienia obowiązków.
Na tym etapie śledczy koncentrują się na zabezpieczeniu materiału dowodowego i wyjaśnieniu okoliczności przyjmowania pieniędzy. Według informacji prokuratury kluczowe znaczenie ma łączna, udokumentowana kwota 15 tys. dolarów oraz podejrzenie, że w zamian oferowano konkretne działania wpływające na przebieg mobilizacji i formalne wpisy w systemie "Oberih".