Najważniejsze informacje
- Nagranie z promocji w sklepie Masala Bazaar w Romfordzie pokazuje osobne kolejki kobiet i mężczyzn.
- Klienci czekali na olej spożywczy, ryby, mięso oraz inne produkty rozdawane w ramach rocznicowej akcji.
- Pracownicy przekazali, że kolejki rozdzieliły się samoistnie z powodu dużej liczby klientów.
W jednym z supermarketów we wschodnim Londynie doszło do nietypowej sytuacji. Podczas akcji promocyjnej w sklepie Masala Bazaar w Romford klienci zaczęli ustawiać się w dwóch osobnych kolejkach. Po jednej stronie znalazły się kobiety, często z dziećmi, po drugiej mężczyźni. Wszyscy czekali na te same promocyjne produkty.
Cała sytuacja miała miejsce podczas obchodów trzeciej rocznicy otwarcia placówki w Romford. Promocyjne wydarzenia odbywały się od 26 do 31 sierpnia. Sklep przygotował dla klientów serię bezpłatnych produktów i specjalnych akcji, które przyciągnęły bardzo dużą liczbę osób.
Jednego z dni rozdawano butelki oleju roślinnego. W kolejnych dniach pojawiły się również inne produkty, w tym ryby, mięso, quiche, winogrona i ciastka. Według pracowników zainteresowanie było tak duże, że w sklepie zrobiło się bardzo tłoczno.
Rozpędzona i pijana. Skok przez rondo w Skarżysku
To właśnie podczas rozdawania produktów miały powstać dwie kolejki. Na nagraniu widać, że nie przebiegały one obok siebie, lecz były oddzielone długim rzędem zamrażarek.
Masala Bazaar zaprzecza jednak, by w sklepie obowiązywała zasada rozdzielania klientów według płci. Kierownik placówki Zayuber przekazał "Daily Mail", że pracownicy prosili klientów jedynie o ustawienie się w kolejce. To sami klienci mieli następnie ustawić się po dwóch stronach.
Powiedzieliśmy klientom, że muszą ustawić się w kolejce, ale nie możemy ich kontrolować. Ludzie automatycznie zaczęli ustawiać się z mężczyznami po jednej stronie i kobietami po drugiej. Po około minucie wszyscy znowu byli razem – wyjaśniał kierownik.
Dwie kolejki, kobiety po jednej stronie. Sklep tłumaczy
Według jego relacji powodem zamieszania była przede wszystkim skala wydarzenia. W czasie tzw. "power hour" sklep rozdawał darmowe produkty, więc zainteresowanie było wyjątkowo duże. Pracownik opisywał sytuację jako chaos, ponieważ część klientów próbowała zdobyć więcej produktów, niż powinna.
Inny pracownik sklepu również podkreślał, że nie było żadnych znaków ani instrukcji nakazujących kobietom i mężczyznom ustawianie się osobno. Jak tłumaczył, przy ogromnym tłumie trzeba było stworzyć dwie kolejki, aby sprawniej rozdawać produkty. Klienci mieli sami zdecydować, gdzie staną.
Według relacji "Daily Mail" w kolejnych dniach ponownie pojawiały się kolejki, w których kobiety i mężczyźni stali w dużej mierze osobno. Tym razem rozdawano m.in. mięso i mrożone ryby.
Jedna z mieszkanek Romfordu, która mieszka tam od urodzenia i pracuje w miejscowej siłowni, powiedziała "Daily Mail", że nigdy wcześniej nie widziała podobnych kolejek w innym sklepie. Jednocześnie zaznaczyła, że sama nie odbierała sytuacji tak negatywnie, choć rozumiała, dlaczego dla części osób widok mógł być niepokojący.
Inni użytkownicy mediów społecznościowych, którzy udostępnili nagranie, wyrazili zaniepokojenie pozornym rozdzieleniem klientów. Jeden z klientów napisał: "Nikt nie uchwalił prawa, które mówiłoby, że Anglia wprowadzi kolejki rozdzielone ze względu na płeć".