Afera o kopnięcie. Fotoreporterka ostatecznie uniewinniona

Sąd Najwyższy ostatecznie uniewinnił fotoreporterkę Agatę Grzybowską, oskarżoną o kopnięcie policjanta podczas protestu "Strajku Kobiet" w 2020 r. Decyzja zapadła po oddaleniu kasacji prokuratury.

StrajkKobiet Trybunal Konstytucyjnego ograniczajacego prawo do aborcjiStrajki Kobiet odbywały się w całej Polsce po tym, jak Trybunał Konstytucyjny ograniczył prawo do aborcji
Źródło zdjęć: © Agencja Wyborcza | Martyna Niecko
Ewa Sas

Najważniejsze informacje

  • Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury w sprawie Agaty Grzybowskiej.
  • Fotoreporterka była oskarżona o kopnięcie policjanta podczas protestu w 2020 r.
  • Decyzja sądu kończy długotrwały proces prawny.

Fotoreporterka Agata Grzybowska została ostatecznie uniewinniona w sprawie rzekomego kopnięcia policjanta podczas protestu "Strajku Kobiet" w 2020 r. Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury, która kwestionowała wcześniejsze uniewinnienie przez Sąd Okręgowy w Warszawie.

Sąd: nie ma pewności, kto kopnął i czy zrobił to z premedytacją

W czwartek Sąd Najwyższy uznał, że kasacja prokuratury była bezzasadna. Sędzia Małgorzata Gierszon podkreśliła, że analiza nagrania z protestu nie potwierdza zarzutów o celowe kopnięcie funkcjonariusza przez Grzybowską.

Jest kotłowanina, jest ścisk, jest moment, gdy widać jakąś nogę, ale nie jest tak, że można stwierdzić bez wątpliwości, że pani kopnęła funkcjonariusza - mówiła sędzia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Strajk Kobiet. Policja weszła w tłum. Doszło do szarpaniny

Do incydentu doszło 23 listopada 2020 r. w Warszawie podczas protestu przed siedzibą MEN. Grzybowska, współpracująca m.in. z "Gazetą Wyborczą", została zatrzymana przez policję, mimo okazania legitymacji prasowej. Prokuratura oskarżyła ją o naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza.

Kiedy wykonywałam swoją pracę, fotografując protest pod MEN, zostałam zaatakowana przez policjanta - pisała w oświadczeniu Grzybowska zaraz po zdarzeniach, do jakich doszło podczas strajku.

Zatrzymanie Grzybowskiej wzbudziło kontrowersje. Rzecznik KGP przyznał, że w protokole zatrzymania nie wskazano faktycznych przesłanek uzasadniających zastosowanie tego środka przymusu. Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk podkreślał, że dziennikarze powinni mieć zapewnione bezpieczne warunki pracy.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie