Ana Brnabić starła się z mieszkańcami Belgradu. Nagranie obiegło internet

Ana Brnabić, pełniąca obowiązki prezydenta Serbii, wdała się w słowną sprzeczkę z mieszkańcami na jednej z ulic Belgradu. Do zdarzenia doszło po wyborczej porażce Aleksandra Vučića, a nagranie z konfrontacji opublikował tygodnik "Vreme".

Awantura na ulicy Belgradu. Wszystko się nagrałoAwantura na ulicy Belgradu. Wszystko się nagrało
Źródło zdjęć: © X | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Ana Brnabić jest przewodniczącą Zgromadzenia Serbii i tymczasowo wykonuje obowiązki prezydentki kraju.
  • Do kłótni z mieszkańcami doszło na jednej z ulic Belgradu po przegranych wyborach parlamentarnych.
  • Na nagraniu Brnabić odpowiada na okrzyki przechodniów, a następnie zatrzymuje się na jezdni.

Do wymiany zdań doszło wieczorem, gdy na ulicach Belgradu świętowano wyborczą porażkę Aleksandra Vučicia. Według relacji mediów, Brnabić przechodziła w pobliżu zgromadzonych osób, gdy usłyszała obraźliwy komentarz. Nagranie ze zdarzenia rozprzestrzeniło się w mediach społecznościowych.

Nagranie opublikował tygodnik "Vreme". Na filmie widać, jak Brnabić zwraca się do jednego z mężczyzn, domagając się wyjaśnień w sprawie wulgarnych okrzyków, które miały wcześniej paść pod jej adresem.


WIDEO
Historyczny moment w Serbii. Tak wyglądał Belgrad po wyborach

Brnabić kontynuowała słowną konfrontację z mieszkańcami Belgradu. – No dalej, powiedzcie. Co się teraz stało? – pytała. Następnie, używając wulgarnego określenia, zarzuciła zgromadzonym, że obrażają ją i innych tylko wtedy, gdy nie stoją z nimi twarzą w twarz.

W pewnym momencie polityczka odepchnęła rękę jednej z kobiet. Następnie stanęła na środku drogi, podczas gdy kierowcy trąbili. – No, przejedźcie mnie! – krzyczała Brnabić. Według relacji gromadzeni wołali do niej "dobranoc" i śpiewali piosenkę "A sad adio".

Polityczne tło wydarzenia

W niedzielnych przedterminowych wyborach parlamentarnych w Serbii zwyciężyła popierana przez studentów Lista Studencka, zdobywając 52,54 proc. głosów. Ugrupowanie Zjednoczona Serbia, związane z Serbską Partią Postępową (SNS) i Aleksandarem Vučiciem, uzyskało 39,29 proc. głosów. Oprócz tych dwóch komitetów w 250-osobowym parlamencie znajdą się jedynie przedstawiciele partii mniejszości narodowych.

Zdaniem Stefana Surlicia, wykładowcy Wydziału Nauk Politycznych Uniwersytetu w Belgradzie, studenci uzyskali stabilną większość parlamentarną, dzięki której mogą samodzielnie podejmować decyzje i przeprowadzać reformy bez konieczności tworzenia koalicji.

Można więc powiedzieć, że mamy do czynienia z pewnym eksperymentem demokratycznym – ocenił ekspert, cytowany przez PAP.

Podkreślił również pokojowy przebieg wyborów, atmosferę przypominającą referendum oraz fakt, że ich wyniki zostały uznane przez wszystkie partie polityczne.

Wybrane dla Ciebie