Australijska polityczka po ataku straciła obie nogi. Teraz zabrała głos

Edyta Tomaszewska
Helen HainesHelen Haines
Źródło zdjęć: © Getty Imges | [c]Hilary Wardhaugh

Australijska posłanka Helen Haines po raz pierwszy zabrała głos po tym, jak w wyniku ataku samochodem amputowano jej obie nogi. Jej pierwsze pytania dotyczyły bezpieczeństwa współpracowników, a także podziękowań dla świadków zdarzenia i personelu medycznego.

Helen Haines, 65-letnia niezależna deputowana z okręgu Indi, przebywa w szpitalu w Melbourne po ataku, do którego doszło w ubiegły poniedziałek. Kobieta została kilkakrotnie potrącona przez Toyotę Land Cruiser, a następnie znalazła się pod pojazdem. Podejrzanego, który miał mieć przy sobie nóż, obezwładnili mieszkańcy.

Posłankę z poważnymi obrażeniami dolnej części ciała przetransportowano drogą lotniczą do szpitala. W poniedziałkowy wieczór lekarze operowali jej lewą nogę. Następnego dnia przeprowadzili amputację drugiej kończyny.

– Mieliśmy nadzieję, że jej prawa noga zostanie uratowana, ale dziś po południu i dziś rano chirurdzy musieli usunąć także jej prawą nogę. Dobrą wiadomością w tym wszystkim jest to, że Helen żyje i jest w stabilnym stanie. To jest najważniejsze dla naszej rodziny – przekazał Phil Haines, mąż polityczki.

WIDEO
19-latka potrąciła pieszą. Nagranie z Zielonej Góry

Pierwsze słowa Helen Haines po ataku

O stanie deputowanej i jej pierwszych chwilach po odzyskaniu przytomności opowiedziała w parlamencie posłanka Allegra Spender. Phil Haines, mąż parlamentarzystki, przekazał jej, że żona od razu pytała o swoich pracowników. Wyraziła też wdzięczność dla ratowników, pielęgniarek oraz świadków zdarzenia.

Allegra Spender podkreśliła, że takie zachowanie pasuje do charakteru Haines, znanej z empatii i opanowania. Dodała jednak, że posłanka nie jest wyłącznie spokojną i życzliwą osobą. W jej ocenie Helen Haines pozostaje również polityczką, która dąży do zmian.

Podobnie wypowiedziała się minister rolnictwa Julie Collins. Zaznaczyła, że troska o innych po tak ciężkich przeżyciach nie była dla osób znających Haines zaskoczeniem.

Premier Australii Anthony Albanese nazwał Helen Haines wojowniczką. Mówiąc o jej miejscu w izbie reprezentantów, podkreślał wewnętrzną siłę parlamentarzystki i jej charakterystyczny uśmiech. Przyznał również, że po ataku poczucie żalu i niedowierzania dotknęło australijskich polityków.

Lider opozycji Angus Taylor określił Haines jako osobę uosabiającą kulturę debaty. Jego zdaniem przemoc i zastraszanie przekraczają granicę, której w życiu publicznym nie wolno przekraczać. Podczas poniedziałkowego posiedzenia wielu deputowanych składało emocjonalne hołdy rannej koleżance i apelowało o większą życzliwość oraz cierpliwość w dyskusjach politycznych.

Kim jest napastnik?

Policja bada motyw działania 43-letniego Brendana Nugenta. Lokalne media informowały, że mężczyzna cierpi na schizofrenię oraz rzadką chorobę neurologiczną. Śledczy sprawdzają między innymi jego trudne relacje z ojcem Robem i macochą Christine Cinningham.

Jedna z rozważanych hipotez zakłada, że Haines mogła stać się celem zastępczym w konflikcie Nugenta z członkiem rodziny. Funkcjonariusze analizują także możliwość celowego ataku o charakterze terrorystycznym.

Śledztwo ma wyjaśnić, która z tych hipotez odpowiada przebiegowi wydarzeń. Na razie Nugent pozostaje głównym podejrzanym w sprawie potrącenia australijskiej posłanki.

Wybrane dla Ciebie