Pierwsze pytania o "czerwoną linię" NATO pojawiają się w momencie, gdy Rosja nasila agresywne działania w Europie, w tym akty o charakterze hybrydowym. 11 września wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ostrzegał, że Rosja ma kontynuować agresywną politykę, obejmującą m.in. ataki hybrydowe i sabotaż. To rodzi wątpliwości, jaki rodzaj incydentu może realnie uruchomić zbiorową odpowiedź sojuszu.
Kiedy działa art. 5 NATO ?
Gen. Mieczysław Bieniek, były zastępca dowódcy NATO ds. transformacji, podkreśla w rozmowie z "Faktem", że art. 5 został pomyślany jako odpowiedź na jawny atak zbrojny, prowadzony otwarcie i z użyciem pełnego spektrum środków walki. W takich realiach mowa o sytuacjach, które trudno pomylić z incydentem o niejasnym pochodzeniu.
Jednocześnie generał zaznacza, że w przypadku działań dywersyjnych, sabotażowych, dezinformacyjnych czy ataków w cyberprzestrzeni, czyli w sferze określanej jako poniżej progu wojny, art. 5 nie musi znaleźć zastosowania. W takich okolicznościach – jak wyjaśnia – bardziej prawdopodobny jest mechanizm z art. 4, czyli konsultacje sojusznicze, obejmujące m.in. wezwanie ambasadorów i wzmacnianie wymiany informacji między państwami NATO.
WIDEOTak wyglądają wybory w Rosji. Głosowanie w cieniu wojny
"Próg wojny" i czynniki, które liczą się w praktyce
Gen. Bieniek wiąże przekroczenie progu wojny z otwartymi działaniami militarnymi: uderzeniami z powietrza, wkroczeniem wojsk przez granicę, bombardowaniem miast czy atakiem na system dowodzenia. Równocześnie zastrzega, że sama definicja granicy nie sprowadza się do jednego wskaźnika.
W praktyce o przekroczeniu progu wojny decyduje wiele czynników. Brane są pod uwagę m.in. skala zniszczeń, ofiary śmiertelne, straty w infrastrukturze i inne. To jest przekroczenie tzw. progu wojny – mówił gen. Mieczysław Bieniek w rozmowie z "Faktem".
To właśnie suma takich konsekwencji ma przesądzać o tym, czy incydent zostanie potraktowany jako wejście w fazę otwartej wojny.
Sabotaż i infrastruktura krytyczna: kluczowe jest wskazanie sprawcy
W ocenie generała osobnym problemem przy działaniach sabotażowych pozostaje kwestia wskazania przeciwnika. Jeżeli dochodzi do uderzeń w infrastrukturę krytyczną – jako przykład podaje niszczenie podmorskich kabli – konieczne jest udowodnienie, kto odpowiada za atak. Dopiero wtedy możliwa staje się ocena, jakie kroki powinny zostać podjęte.