Atak nożownika w Jarosławiu. Ranny ksiądz zabrał głos

Jakub Artych
.Atak nożownika w Jarosławiu. Ranny ksiądz zabrał głos. Zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI

Mija miesiąc od tragedii w Jarosławiu, w której zginął ksiądz Stanisław Zbojnowicz. Ranny ksiądz Marek Pieńkowski przekazał nowe informacje o swoim stanie zdrowia. Zwrócił się też do wiernych z poruszającym apelem dotyczącym napastnika.

Ksiądz Marek Pieńkowski od miesiąca przebywa w szpitalu po ataku nożownika w Jarosławiu. Duchowny opisał, jak przebiega jego leczenie. Najpierw spędził dwa tygodnie na szpitalnym oddziale ratunkowym, później trafił na oddział intensywnej terapii, a następnie na oddział chirurgii.

Mija miesiąc pobytu w szpitalu. Dwa tygodnie na SOR, tydzień na OIOM i 10 dni na chirurgii. Jeśli badania w poniedziałek będą dobrze rokujące, to od wtorku rehabilitacja. Pierwsze kroki wokół łóżka już w tym tygodniu postawiłem – przekazał ksiądz Marek, cytowany przez Radio Rzeszów.

W swojej wiadomości duchowny podziękował wszystkim, którzy wspierają go w powrocie do zdrowia. Wspomniał również księdza Stanisława Zbojnowicza, który zginął w ataku. Szczególną uwagę zwróciły jego słowa dotyczące mężczyzny podejrzanego o napaść.


WIDEO
Bomba o swojej słabości do mężczyzn. Nie gryzła się w język

Dziękuję Wszystkim za wszystko. Także ks. Stasiowi za wstawiennictwo z nieba. Razem z ks. Stasiem polecajmy biednego napastnika bogatemu w Miłosierdzie Bogu – napisał ksiądz Marek.

Tragedia w jarosławskim opactwie. Nie żyje ksiądz Stanisław

Do ataku nożownika doszło 24 września 2026 r., około godz. 9.30, na terenie opactwa w Jarosławiu na Podkarpaciu. Napastnik zaatakował pięć osób – trzech duchownych i dwie osoby świeckie. Zginął ksiądz Stanisław Zbojnowicz, a cztery pozostałe osoby zostały ranne i trafiły do szpitali.

Podejrzanym o dokonanie napaści jest 31-letni obywatel Ukrainy, Ihor M. Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa księdza oraz usiłowania zabójstwa czterech pozostałych osób.

Przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. W październiku prokuratura nadal prowadziła czynności, w tym przesłuchania świadków.

Po tragedii głos zabrał także ksiądz Adrian, jeden z poszkodowanych, który opuścił już szpital. W swoim kazaniu zaapelował do wiernych, aby nie obwiniali całego narodu za czyn konkretnego człowieka.

Dlatego proszę was, abyście i wy przebaczyli, bo to również was wszystkich dotknęło. I z tego miejsca też chcę was prosić, abyście nie winili narodu, z którego był oprawca, bo zła dokonał konkretny człowiek, zła dokonała konkretna osoba, która ma swoje imię, swoje życie, która odpowiada za swoje czyny – mówił ksiądz Adrian.
Wybrane dla Ciebie