Atak w bazie wojskowej USA. Niedźwiedź zaskoczył żołnierzy

Dwóch żołnierzy 11. Dywizji Powietrznodesantowej zostało poważnie rannych podczas szkolenia w bazie w Anchorage. Jak podaje "The Guardian", żołnierze użyli gazu pieprzowego, ale to nie powstrzymało niedźwiedzia brunatnego.

Pro-Ukrainian protest at Joint Base Elmendorf-Richardson in Alaska
ALASKA, UNITED STATES - AUGUST 15: Pro-Ukrainian activists gather for peaceful protest in memory of "Freedom for Ukraine" ahead of Trump - Putin summit over ending war in Ukraine in front of the Government Hill Gate at Joint Base Elmendorf-Richardson in Anchorage, Alaska, United States on August 15, 2025. The demonstration, which served as a tribute to those who lost their lives for Ukraine's freedom, featured messages of opposition to Vladimir Putin and support for Ukraine. (Photo by Hasan Akba/Anadolu via Getty Images)
Anadolu
pro-ukrainian protest, alaska, united states, anchorage, trump - putin summitAtak w bazie wojskowej USA. Niedźwiedź zaskoczył żołnierzy
Źródło zdjęć: © Getty Images | Anadolu
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Dwóch żołnierzy zostało rannych podczas szkolenia na terenie Joint Base Elmendorf-Richardson w Anchorage.
  • Władze Alaski oceniają zdarzenie jako obronny atak niedźwiedzia, który niedawno wyszedł z gawry.
  • Teren w pobliżu incydentu tymczasowo zamknięto dla odwiedzających. Trwa śledztwo i identyfikacja zwierzęcia.

W czwartek (16 kwietnia) w górzystym rejonie Arctic Valley, który należy do wojskowego poligonu USA, doszło do groźnego zdarzenia z udziałem żołnierzy i dzikiego zwierzęcia. Podczas szkolenia z nawigacji lądowej żołnierze zostali niespodziewanie zaatakowani przez niedźwiedzia brunatnego. Do zdarzenia doszło w trakcie ćwiczeń w terenie.

Jak podaje "The Guardian", po ataku obie osoby trafiły pod opiekę medyczną. Na ten moment nie ujawniono szczegółów dotyczących ich stanu zdrowia.

Atak na żołnierzy był najprawdopodobniej obronny. Oznacza to, że niedźwiedź mógł zaatakować, ponieważ czuł się zagrożony. Służby podejrzewają też, że niedźwiedź brunatny mógł niedawno opuścić gawrę po okresie zimowym.

Gen. Pacek o USA i Iranie. Padły mocne słowa o mocarstwach

Śledczy zabezpieczyli próbki, aby ustalić dokładny gatunek i płeć zwierzęcia. Ma to pomóc w pełnym wyjaśnieniu sytuacji. Władze wojskowej bazy zdecydowały o zamknięciu pobliskiego terenu dla turystów, dopóki sprawa nie zostanie wyjaśniona. Chodzi o bezpieczeństwo osób przebywających w okolicy. Żołnierze w trakcie ataku użyli wobec zwierzęcia gazu pieprzowego, aby się bronić.

Rzecznik 11. Dywizji Powietrznodesantowej armii USA, podpułkownik Jo Nederhoed, poinformował w wiadomości do lokalnych mediów, że bezpieczeństwo żołnierzy jest najważniejsze. Jak przekazał w e-mailu cytowanym przez "Anchorage Daily News", wojsko stawia ochronę i zdrowie swoich ludzi na pierwszym miejscu.

Obecnie wojskowi śledczy współpracują z władzami stanu. Ich zadaniem jest zebranie wszystkich danych oraz ocena ryzyka, aby w przyszłości podobne szkolenia wojskowe były jeszcze bezpieczniejsze.

Warunki na terenie bazy na Alasce

Baza na Alasce zajmuje około 259 km² i znajduje się w granicach administracyjnych miasta Anchorage. Na tym terenie żyje dużo dzikich zwierząt. Można tam spotkać nawet do 350 niedźwiedzi czarnych oraz około 75 niedźwiedzi brunatnych.

Kolejne działania służb obejmują badania laboratoryjne, które mają potwierdzić informacje o zwierzęciu, takie jak jego gatunek i płeć. Analizowany jest także przebieg szkolenia wojskowego, podczas którego doszło do zdarzenia.

W raporcie służb Alaski podkreślono, że najważniejsze jest zmniejszenie ryzyka podczas działań w terenach, gdzie po zimie zwierzęta, takie jak niedźwiedzie brunatne, wracają do intensywnego poszukiwania pożywienia.

Wybrane dla Ciebie
Nietypowy "pomnik poległych" w Tarnowie. Ktoś pozbył się ich w lesie
Nietypowy "pomnik poległych" w Tarnowie. Ktoś pozbył się ich w lesie
Tygrys na widowni w Rosji. Ludzie byli w szoku
Tygrys na widowni w Rosji. Ludzie byli w szoku
Wypadek na S19. Dwie osoby nie żyją. Kierowca był pijany
Wypadek na S19. Dwie osoby nie żyją. Kierowca był pijany
Papież w Angoli: pragnienia wielu ludzi są wykorzystywane przez tyranów
Papież w Angoli: pragnienia wielu ludzi są wykorzystywane przez tyranów
Pijany przyszedł zdawać egzamin. Ponad 1,2 promila
Pijany przyszedł zdawać egzamin. Ponad 1,2 promila
Dzwonią do Polaków. Pytają nawet o zarobki. GUS wyjaśnia
Dzwonią do Polaków. Pytają nawet o zarobki. GUS wyjaśnia
Kiedy siać rukolę? Wykorzystaj trik ogrodników
Kiedy siać rukolę? Wykorzystaj trik ogrodników
Miał 36 lat. Nie żyje policjant Marcin Jóźwik
Miał 36 lat. Nie żyje policjant Marcin Jóźwik
900 tys. odsłon. Sceny przy rondzie. Łapią się za głowy
900 tys. odsłon. Sceny przy rondzie. Łapią się za głowy
"Szatan" na kościele w Trzebini. Ogromne straty. Wiadomo, kto to zrobił
"Szatan" na kościele w Trzebini. Ogromne straty. Wiadomo, kto to zrobił
Najsilniejsze zakłócenia GPS w historii. Sygnały wskazują na Rosję
Najsilniejsze zakłócenia GPS w historii. Sygnały wskazują na Rosję
Patrzcie na rowerzystę. Niewiarygodne, co zrobił. Straty na 2 tys. zł
Patrzcie na rowerzystę. Niewiarygodne, co zrobił. Straty na 2 tys. zł