Śmiertelny atak na łódź na Karaibach. Trzy ofiary operacji USA
Trzy osoby zginęły podczas amerykańskiej operacji na Morzu Karaibskim – poinformowało Dowództwo Południowe USA. Według SOUTHCOM celem ataku była łódź podejrzewana o udział w przemycie narkotyków.
Najważniejsze informacje
- SOUTHCOM potwierdziło atak na łódź wskazywaną jako wykorzystywana w przemycie narkotyków.
- Zginęło trzech mężczyzn, żaden z żołnierzy USA nie został ranny.
- AFP wylicza, że od września 2025 r. w podobnych uderzeniach zginęło co najmniej 180 osób.
Dowództwo Południowe USA przekazało w poniedziałek, że na Morzu Karaibskim doszło do kolejnego uderzenia na jednostkę określaną jako należącą do "narkoterrorystów". Według amerykańskiego dowództwa cytowanego przez PAP, łódź poruszała się znanymi szlakami przemytu, a operację przeprowadziła Połączona Grupa Zadaniowa Southern Spear.
19 kwietnia, na polecenie dowódcy #SOUTHCOM, generała Francisa L. Donovana, Połączona Grupa Zadaniowa Southern Spear przeprowadziła śmiercionośny atak kinetyczny na jednostkę należącą do Wyznaczonych Organizacji Terrorystycznych. Wywiad potwierdził, że jednostka przepływała znanymi szlakami przemytu narkotyków na Karaibach i była zaangażowana w operacje związane z przemytem narkotyków. Podczas tej akcji zginęło trzech mężczyzn, terrorystów narkotykowych. Żaden z żołnierzy USA nie odniósł obrażeń - przekazano w oświadczeniu zamieszczonym na X.
"Globalny chaos". Wojna z Iranem niszczy wizerunek USA
Według AFP amerykańskie wojsko potwierdziło w kwietniu co najmniej sześć podobnych uderzeń. To element trwającej od miesięcy kampanii na wodach regionu. SOUTHCOM akcentuje skuteczność operacji i brak strat po stronie swoich sił, wskazując na wcześniej zidentyfikowane trasy przemytu jako główny cel patroli.
Rosnący bilans operacji USA
Jak podaje AFP, ostatni atak zwiększa liczbę ofiar śmiertelnych wśród załóg łodzi uznawanych przez Amerykanów za handlarzy narkotyków do co najmniej 180 od początku września 2025 roku. Wtedy administracja prezydenta Donalda Trumpa uruchomiła działania wymierzone w jednostki pływające należące do osób określanych jako "narkoterroryści".
AFP przypomina również, że amerykańska administracja nie przedstawiła twardych dowodów potwierdzających, iż każda z atakowanych jednostek była używana do przemytu narkotyków. To budzi kontrowersje wokół legalności i zasad prowadzenia uderzeń na wodach międzynarodowych.
Eksperci oraz urzędnicy ONZ, cytowani przez AFP, potępiają te działania jako zabójstwa pozasądowe. Wskazują, że ataki wydają się wymierzone w cywilów, którzy nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla Stanów Zjednoczonych.